Primal Fear - Unbreakable (2012)

Wszystko o płytach 2012 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

hollowman pisze:Bardzo fajna płytka im wyszła od bardzo długiego czasu.
Poważnie Ci się podoba?
Jakoś nie mogę zakumać Twojego gustu.... Z jednej strony jedziesz po Iron Savior, a z drugiej chwalisz płytę, w stosunku do której padają określenia typu "żenada" nawet ze strony ludzi którzy generalnie zbliżoną stylistykę łykają na codzień
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ale ta "żenada" to padła tylko z jednej strony póki co - od osoby, która nie przesłuchała całości jeszcze
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Z dwóch, Axeman też coś przebąkiwał
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

firesoul pisze:hollowman napisał:Bardzo fajna płytka im wyszła od bardzo długiego czasu.Poważnie Ci się podoba?Jakoś nie mogę zakumać Twojego gustu.... Z jednej strony jedziesz po Iron Savior, a z drugiej chwalisz płytę, w stosunku do której padają określenia typu "żenada" nawet ze strony ludzi którzy generalnie zbliżoną stylistykę łykają na codzień
hollowman pisze:Bardzo fajna płytka im wyszła od bardzo długiego czasu.
Heh z tego co pamiętam to IS zawsze było bliżej do Blind Guardian (szczególnie w refrenikach i gitarowych niby solówkach)
a Primal Fear swój muzyczny rodowód czerpie z Judas Priest
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

IS blisko BG to chyba tylko w kwestii "chóralności" refrenów, jak dla mnie
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

W kwestii melodyjności także imo, natomiast PF bliżej do Judas Priest, tradycji germańskiego heavy metalu rodem z Accept czy Grave Digger.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7121
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Tylko że od paru płyt z tej tradycji zostało wyłącznie mętne wspomnienie
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

firesoul pisze:Tylko że od paru płyt z tej tradycji zostało wyłącznie mętne wspomnienie
Dlatego Unbreakeable to pierwsza naprawdę zajebista płyta od czasu dobrego Black Sun.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

chuja tam
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

firesoul pisze:Z dwóch, Axeman też coś przebąkiwał
Ale napisałem też, że jest to do przeżycia więc nie narzekam