Najlepszy album Death

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

<r><QUOTE author="benek"><s>
benek pisze:</s>to ja jednak na Symbolic zagłosuje.<e>
</e></QUOTE>

+666<br/>
. Dla mnie arcydzieło i najlepszy Death bez dwóch zdań, nie widzę tu żadnego spadku formy w porównaniu czy to do wcześniejszego, czy późniejszego krążka.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<t>A u mnie najwyżej Individual Thought Patterns.</t>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<t>SYMBOLIC!!!!Poezja!<br/>
Krok w tył?W który miejscu?Bo mniej technicznie i skomplikowanie?To jeszcze nie przesądza o "cofnięciu się". Z drugiej strony jest jeszcze większa ilość melodii oraz specyficzny właśnie dla tego krążka klimat - trochę "kosmiczny" i przechodzący czasem w progresję. Jak dla mnie album będący kolejnym etapem w rozwoju zespołu. Mniej pokręconym, ale za to bardziej przestrzennym i atmosferycznym. Nie mieli takiego krążka wcześniej.</t>
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

<r><QUOTE author="Last Axeman"><s>
Last Axeman pisze:</s>SYMBOLIC!!!!Poezja!Krok w tył?W który miejscu?Bo mniej technicznie i skomplikowanie?To jeszcze nie przesądza o "cofnięciu się". Z drugiej strony jest jeszcze większa ilość melodii oraz specyficzny właśnie dla tego krążka klimat - trochę "kosmiczny" i przechodzący czasem w progresję. Jak dla mnie album będący kolejnym etapem w rozwoju zespołu. Mniej pokręconym, ale za to bardziej przestrzennym i atmosferycznym. Nie mieli takiego krążka wcześniej.<e>
</e></QUOTE>

DOKŁADNIE TAK.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

<t>Oczywiście "Spiritual Healing". Głosujący na "Symbolic" powinni spierdalać, bo prawdopodobnie z death metalu znają tylko ten - niedeathmetalowy album.</t>
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

<r><QUOTE author="Last Axeman"><s>
Last Axeman pisze:</s>SYMBOLIC!!!!Poezja!Krok w tył?W który miejscu?Bo mniej technicznie i skomplikowanie?<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE><s>
</s>Z drugiej strony jest jeszcze większa ilość melodii oraz specyficzny właśnie dla tego krążka klimat - trochę "kosmiczny" i przechodzący czasem w progresję.<e>
</e></QUOTE>

Ilość melodii nie jest wyznacznikiem jakości, tym bardziej jeśli chodzi o dm<br/>
. Klimat rzeczywiście fajny, i tak jak pisałem albumu słucha się świetnie, ale "progresja" to jest dopiero na TSOP. Krążek jest bardzo łatwy w odbiorze i dobrze nadaje się do zaczynania swojej przygody z tego typu muzyką, ale na dłuższą metę nie daje takiego kopa jak Human, ITP i TSOP.<br/>
_________________</r>
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

<r><QUOTE author="Atreju"><s>
Atreju pisze:</s>Oczywiście "Spiritual Healing". Głosujący na "Symbolic" powinni spierdalać, bo prawdopodobnie z death metalu znają tylko ten - niedeathmetalowy album.<e>
</e></QUOTE>

Tak tak Atreju, tylko ten znamy, tylko ten. Nic innego. Nic. Powtarzam: nic.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</r>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<r><QUOTE><s>
</s>Ilość melodii nie jest wyznacznikiem jakości, tym bardziej jeśli chodzi o dm<e>
</e></QUOTE>

A skomplikowanie techniczne jest?<br/>
Nie napisałem nigdzie, że ilość melodii jest wyznacznikiem jakości. Na wcześniejszych albumach melodii było mniej. Wyodrębnienie tego elementu na "Symbolic" w połączeniu z uderzeniem w nieco inne rejony klimatyczne i lekkim przytępieniem "pazura" spowodowało w efekcie wyjście poza ramy death metalu. A to chyba nie bardzo podchodzi pod "krok w tył" bez względu na indywidualne zapatrywania na temat tego jak "prawdziwy" death metal powinien wyglądać i jaki współczynnik melodyjności powinien posiadać.</r>
Awatar użytkownika
Weresso The Infallible
Posty: 1137
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Weresso The Infallible »

<t>I znowu Topornik utrafił w sedno.<br/>
_________________<br/>
And the words of the myth were thus:<br/>
In time before time, the great dragon ruled<br/>
When stars were not born<br/>
And this world had seen no dawn<br/>
When the power of Gods was still young</t>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

<r><QUOTE author="Atreju"><s>
Atreju pisze:</s>Oczywiście "Spiritual Healing". Głosujący na "Symbolic" powinni spierdalać, bo prawdopodobnie z death metalu znają tylko ten - niedeathmetalowy album.<e>
</e></QUOTE>

Stary zluzuj cycki. Co z tego, że jest, jak piszesz, "niedeathmetalowy"? Nie oceniamy tu przecież stylistyki tylko poziom muzyczny. Jakby to napisał ktoś ograniczający się tylko i wyłącznie do różnego rodzaju ekstrem to jeszcze byłbym w stanie taką opinię zrozumieć, ale Ty przecież słuchasz melodyjnego grania sporo więc nie kapuje czemu przy każdej możliwej okazji w kontekście "Symbolic" pienisz się jak małe dziecko. Ehh....</r>

Wróć do „Pojedynki”