Royal Hunt - A Life to Die For
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
w całości płyt nie zmęczę, ale sobie zrobiłem kiedyś składaka i to nawet nawet, ale mam wrażenie , że bardziej toto metalowe było, fakt, ostatniej nie pamiętam bo było IWON, czyli raz i won, ale takie słodzenie to troche nie teges dla mła .Zalatuje znaną wytwórnią żelków Frontiers
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Paper Blood na pierwszym miejscu, ale generalnie to tak od Eyewitness do X, chociaż np Paradox też lubięsonen pisze:Mnie generalnie się podoba, DC lubię od samego początku, facet ma bardzo duże możliwości wokalne, muzyka - nic odkrywczego, grają tak samo od ładnych kilkunastu lat. Tak po prawdzie, spodziewałem się takiego albumu, trochę cukierkowego, trochę lirycznego...Voltan, a które to te ulubione?
Akurat jestem po przesłuchu nowego SF!
Generalnie, płyta pedalska: miękko wchodzi i twardo wychodzi.
Jest tak słodko, że mogliby kłaść kafelki w fabryce Wedla, muzycznie jest tak banalna, płaska i naiwna, że pająkowi którego hoduję pod parapetem okiennym momentalnie opadła kuśka. Alex Beyrodt, który wyczynia w Primal Fear rzeczy świetne, tutaj nie jest sobą. Po co powstają takie płyty? Na rynek niemiecki i japoński tylko.
Nie rozumiem cię Voltan, chłopie...
Generalnie, płyta pedalska: miękko wchodzi i twardo wychodzi.
Jest tak słodko, że mogliby kłaść kafelki w fabryce Wedla, muzycznie jest tak banalna, płaska i naiwna, że pająkowi którego hoduję pod parapetem okiennym momentalnie opadła kuśka. Alex Beyrodt, który wyczynia w Primal Fear rzeczy świetne, tutaj nie jest sobą. Po co powstają takie płyty? Na rynek niemiecki i japoński tylko.
Nie rozumiem cię Voltan, chłopie...
