Najgorszy metalowy zespół świata

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Ja tam się nie przejmuję
nie znacie się
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

firesoul pisze:Sanctified napisał:A te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?Dragonforce i Rhapsody. A jak u Voltana to nie wiem
Sanctified pisze:A te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?
Voltan pisze:Sanctified napisał:Voltan napisał:Est napisał:Czyli jak komuś się podobał nowy Freedom Call to Unisonic też się spodoba?zauważyłem po tygodniu to pytanienie wiem, tzn mi się Unisonic podoba, a do Freedom Call się nie zbliżam, bo to trzeci najgorszy zespół na świecieA te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?Doskonały strzał, milordzie
Sanctified pisze:Voltan napisał:Est napisał:Czyli jak komuś się podobał nowy Freedom Call to Unisonic też się spodoba?zauważyłem po tygodniu to pytanienie wiem, tzn mi się Unisonic podoba, a do Freedom Call się nie zbliżam, bo to trzeci najgorszy zespół na świecieA te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?
Voltan pisze:Est napisał:Czyli jak komuś się podobał nowy Freedom Call to Unisonic też się spodoba?zauważyłem po tygodniu to pytanienie wiem, tzn mi się Unisonic podoba, a do Freedom Call się nie zbliżam, bo to trzeci najgorszy zespół na świecie
Est pisze:Czyli jak komuś się podobał nowy Freedom Call to Unisonic też się spodoba?
No kurwa.
Z Korpiklaani nie mam traumatycznych doświadczeń, bo nigdy nie widziałem z bliska. Tym niemniej to, co udało mi się kiedyś usłyszeć z wysokości terenu festiwalowego MoR, brzmiało jak Golce.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

No bo to takie... Fińskie Golce XD
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Sanctified pisze:firesoul napisał:Sanctified napisał:A te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?Dragonforce i Rhapsody. A jak u Voltana to nie wiemRhapsody to pełne zawodowstwo, więc nie wiem o co Ci chodzi. Holzwarthowie tacy żenujący?
firesoul pisze:Sanctified napisał:A te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?Dragonforce i Rhapsody. A jak u Voltana to nie wiem
Sanctified pisze:A te dwa gorsze? Alestorm i Korpiklaani?
Same nazwiska nie grają
Muzyka Rhapsody od początku kojarzy mi się ze zgrzytaniem widelca o talerz i zawsze mam wrażenie że to idealny zespół do słuchania dla myszy, nic na to nie poradzę.
Przy tym absolutnie nie zarzucam im braku profesjonalizmu, chociaż o takim Hermanie Li pewnie też ciężko byłoby powiedzieć, że nie umie grać na gitarze. Tylko co z tego.
Uczucia do Rhapsody mam na tyle mocne i utrwalone, że w sytuacji awaryjnej wolałbym już chyba nawet posłuchać Freedom Call
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

Sanctified pisze:Z Korpiklaani nie mam traumatycznych doświadczeń, bo nigdy nie widziałem z bliska. Tym niemniej to, co udało mi się kiedyś usłyszeć z wysokości terenu festiwalowego MoR, brzmiało jak Golce.
ja pierwszy raz widziałem na MoR '06
przed nimi grał wtedy Riverside, na którym połowa publiki składała się z młodzieży trzymającej w rękach jakieś gałęzie, w oczekiwaniu na wyżej wymienionych
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Voltan pisze:ja pierwszy raz widziałem na MoR '06przed nimi grał wtedy Riverside, na którym połowa publiki składała się z młodzieży trzymającej w rękach jakieś gałęzie, w oczekiwaniu na wyżej wymienionych
To musiało zabawnie wyglądać
Swoją drogą nie jestem wielką miłośniczką Korpiklaani, po prostu podoba mi się ich płyta Manala. Dobrze, że słucham na spotify, bo pewnie by się zdarła już
Ale pasuje mi tylko fińska wersja, bo angielska wersja tej płyty dołączana jako CD2 kompletnie do mnie nie przemawia. Po prostu podoba mi się ten klimat mitologii fińskiej.
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

ja lubię 1-3 Rhapsody a jedynkę to nawet bardzo. To jest w dużej częsci kwestia sentymentu z szalonej młodości oczywiście. Ale nadal lubię posłuchać. Riffy, solówki, energia są przednie. Wokal taki se. Plumkanie na roznych klawewsynach i fletach znośne. Wstawki melorecytatorskie to z kolei świetny kabaret.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja akurat uważam, że Fabio w Rhapsody bdb, ale w sumie na późniejszych niż 1-3 jest lepiej pod tym względem
w żadnym innym bandzie tak dobrze nie brzmiał
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

W skali 0 (Kiske) do 10 (dawny Tate) dałbym mu takie słabe 7.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

ale to jest skala od 9 do 10

Wróć do „Pojedynki”