Cradle of Filth - Hammer Of The Witches
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
-
Riedlowiec
- Posty: 506
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Też mnie zaskoczyli,faktycznie przypomina to ich najlepszy okres czyli "Cruelty And The Beast" , gitary nawet fajne jadą.Niestety nie ma takiej magii i za mało pierdolnięcia.Dawno juz ich odsiałem, w zasadzie "Midian" była ostatnia płytą, która mnie ruszyła.Voltan pisze:trochę jestem zaskoczonyten środkowy numer spokojnie mógłby być napisany gdzieś koło roku 1999
_________________
666
Bardzo dobra płyta, miesza Cruelty i Midian, melodie kapitalne, ale mocą ustępuje Godspeed. Niemniej niespodzianka miła..."Black Magick In Practice" hit!
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
I co? Dostałeś dziś? Nie warto było czekać tygodnia, ja miętoliłem chyba ze 20 razy, za każdym razem odkrywając nowe motywy. Zawsze lubiłem grę Allendera, azaliż musze przyznać, że przewietrzenie szeregów przysłużyło się sprawie. Na tej płycie nie ma miejsca na pitolenie Liv Kristine czy komeryjne szlochy nastawione na zdobycie ku duszom małolatów. Powrót do surowości i płynięcie pod prąd komercji. Miód nie płytka, czekam na zdanie innych. Te dwa bonusy na końcu jedynie przeciętne.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Skuszę się skoro tak chwalicie. Wbrew opinii wielu ja akurat nie narzekam na takie płyty jak np. "Nymphetamine", którą lubię, ale po wydaniu "Thornography" (na niej w sumie też psów nie wieszałem, choć do najlepszych dokonań było jej daleko) straciłem całkowicie kontakt z nową muzyką kredek ("Godspeed" poleciało może raz i to pobieżnie).
Zważ, że na razie tylko ja chwalę bezwarunkowo
Prog miał pwne zarzuty, a inny kolo czeka wciąż na płytę.
Inni pewnie też słuchają po kryjomu, tylko boją się oskarżeń o gimbazę hehe...
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
Prog miał pwne zarzuty, a inny kolo czeka wciąż na płytę.
Inni pewnie też słuchają po kryjomu, tylko boją się oskarżeń o gimbazę hehe...
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
Kupiłem wczoraj, na razie przesłuchałem dwa razy i już żałuję, że nie zainwestowałem w limitkę z dwoma dodatkowymi kawałkami. Przypomina mi filozofię poprzedniego albumu, metal na pierwszym planie, pitolenie na klawiszach jako mało istotne tło. Pryszczete gothki i emo smutaski będą niepocieszeni. To uczciwy brzydki metal, jestem bardzo zadowolony.FrutkQ pisze:I co? Dostałeś dziś? Nie warto było czekać tygodnia, ja miętoliłem chyba ze 20 razy, za każdym razem odkrywając nowe motywy. Zawsze lubiłem grę Allendera, azaliż musze przyznać, że przewietrzenie szeregów przysłużyło się sprawie. Na tej płycie nie ma miejsca na pitolenie Liv Kristine czy komeryjne szlochy nastawione na zdobycie ku duszom małolatów. Powrót do surowości i płynięcie pod prąd komercji. Miód nie płytka, czekam na zdanie innych. Te dwa bonusy na końcu jedynie przeciętne.
