COMMUNIC - siła z Norwegii

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

<t>lubię wszystkie płyty ale debiut najbardziej. wyceniam je powyżej 8/10</t>
Robson
Posty: 1191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Robson »

<t>U mnie wszystkie trzy 9/10. Dla mnie Conspiracy In Mind był debiutem roku, niesamowita płyta, zespół który połączył kilka styli z charakterystycznym wokalem.<br/>
Jej następca zbiera różne opinie. Niektórym podoba siętak samo jak debiut innym mniej. Na pewno jest to spowodowane tym, że w 90% materiał na WOVD pochodził z 'odrzutów' z nagraniowej sesji debiutu.<br/>
Co do najnowszego ich dzieła. Opinie także są różne. Ci co oczekiwali czegoś innego zawiedli się i obrzucają błotem tą płytę. Natomiast ja uważam, że Communic wyrobił już sobie pewien styl i powinien sięgo trzymać. Jakośnie bardzo jestem za tym aby eksperymentowali z tą muzą. Stworzyli cośświetnego i powinni dalej to ciągnąć<br/>
_________________<br/>
"Sometimes you gotta run before you can walk."</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<t>debiut poznalem najpozniej.....szkoda, ze tak pozno, ale jak to mowia "lepiej pozno niz wcale"</t>
Stormshield
Posty: 89
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stormshield »

<r>Bardzo lubię. Jedyneczka 9/10, bo naprawdę rewelacyjny album, dwójka troszkę słabiej 8/10. Nowej jeszcze nie słyszałem, ale pewnie też porządna ;]<br/>
_________________<br/>
<URL url="http://thrashmetal.mojeforum.net/">http ... /</URL></r>
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

<t>mnie jedyneczka zmiotła totalnie. zresztą było tak : impreza u kumpla miała miejsce. koleś ten nałogowo nagrywa teledyski i mimo że słuchamy innego metalu to czasem nagrywał coś tylko po to aby mi przy okazji spożywania płynów coś pokazać. no i zastrzelił mnie teledyskiem kawałka z debiutu Communic. szczęka mi opadła jak to usłyszałem. qufa ! moje granie jak cholera pomyślałem i następnego dnia skoro świt (po imprezie to zazwyczaj koło 14 wypada) stawiłem się w MM i zakup. oczywiście po przesłuchaniu całości szczęki szukałem długo......<br/>
9/10 u nie ma ta płyta do dziś.<br/>
druga 8 a trzecia 8,5.</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<r><QUOTE author="benek"><s>
benek pisze:</s>mnie jedyneczka zmiotła totalnie. zresztą było tak : impreza u kumpla miała miejsce. koleś ten nałogowo nagrywa teledyski i mimo że słuchamy innego metalu to czasem nagrywał coś tylko po to aby mi przy okazji spożywania płynów coś pokazać. no i zastrzelił mnie teledyskiem kawałka z debiutu Communic. szczęka mi opadła jak to usłyszałem. qufa ! moje granie jak cholera pomyślałem i następnego dnia skoro świt (po imprezie to zazwyczaj koło 14 wypada) stawiłem się w MM i zakup. oczywiście po przesłuchaniu całości szczęki szukałem długo......9/10 u nie ma ta płyta do dziś.druga 8 a trzecia 8,5.<e>
</e></QUOTE>

fajne imprezki... sie pisze na takie cos... jak bede w poblizu...<br/>
ostatnia w porownaniu z dwoma poprzednimi jest bardziej klimatyczna, wolniejsza... ale dla mnie swietna!</r>
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

<t>Też jedynkę lubię najbardziej , ale druga i trzecia niewiele gorsze.</t>
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

<t>Z początku mi nie wchodziło (słuchałem po łebkach). Jakaś nieudolna wersja Nevermoer, jeszcze w teledysku koleś, który sie do Danea upodabnia wizualnie i głosowo. Waliło mi to amatorszczyzną bo słyszałem w tym jakiś wielki chaos, co uważałem za brak talentu kompozytorskiego. No dałem drugą szansę i mnie tym razem powaliło. Odlotowa kapela i jedna z lepszych jak nie najlepsza ostatnich kilku lat.</t>
S.IX
Posty: 1032
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: S.IX »

<t>kapela bardzo dobra i nie wydaje mi sie by rzneli z Nevermore, choc faktycznie moga sie pojawic takie odczucia na poczatku sluchania Communic..</t>
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

<t>No tak tak, chodziło o początki. Później zaczyna się widzieć, że to inne granie ale mimo wszystko i tak bliżej im do Nevermore niż Judas Priest.</t>

Wróć do „Zespoły”