Denner / Shermann - Masters of Evil
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Jak dla mnie to problemem nie jest ale jednak jakoś to się gryzie, na takiej zasadzie że mamy album Denner / Shermann, a ja słyszę Cage
Nie wiem, może to w mojej głowie tylko problem, w sumie najczęściej moi ulubieni wokaliści mają jakiś konkretny zespół, którego się trzymają, więc może podświadomie tego oczekuję? Jak Rivera śpiewał na Vicious Rumors to też mniej mi to brzmiało jak Vicious Rumors, a bardziej jak "zespół z Riverą na wokalu" - tu zdaje się być podobnie.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Nie wiem, może to w mojej głowie tylko problem, w sumie najczęściej moi ulubieni wokaliści mają jakiś konkretny zespół, którego się trzymają, więc może podświadomie tego oczekuję? Jak Rivera śpiewał na Vicious Rumors to też mniej mi to brzmiało jak Vicious Rumors, a bardziej jak "zespół z Riverą na wokalu" - tu zdaje się być podobnie.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Może coś w tym być. Porównanie z Owensem ma sens..
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
MF/KD i duet gitarowy S/D to mój ulubiony stuff, mój top all time i tak już zostanie. Słychać w riffach i solach, że to oni graja właściwie od razu. Nie jest jednak to tak dobre jak ostatnie płyty MF, o starych nawet nie wspominając, ale całkiem fajnie kombinują, choć niczego to mi raczej nie urwie. Brzmienie nie wiem bo słuchałem na laptopie
Wokal - NIE!
Wokal - NIE!
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Nie chciało mi się sprawdzać całości, ponieważ niektóre utwory, których miałem okazję posłuchać, nie przekonały mnie. Brzmieniowo nie najlepiej (nie sądzę, żeby jakość z oryginału wiele tu zmieniła). Kompozycyjnie tylko w porządku, a to przecież za mało, biorąc pod uwagę kto stoi za tym materiałem. A może to tylko pozorne w porządku, skoro nie zachęca do powtórnego odsłuchu.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Pewnie mu chodziło o Warrior, tyle że Peck z nimi nic nie nagrał jeszcze i nie wiadomo czy nagra w ogóle. Czepia się dobrej płyty z nudów chyba i tyle mam do powiedzenia.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
