Metallica - Hardwired... To Self-Destruct

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Gdyby nie wokal pomyślałbym,że to jakiś trzecioligowy band thrashowy....okładka faktycznie kiepska.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Nie wiem co o tym myśleć?
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Przeciętny thrashowy numer, a pół internetu obślinione. Takim to dobrze.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Eee, ten kawałek jest całkiem przyzwoity.
Byle tylko nie przesadzili z długością płyty
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Takie se. Ani bardzo słabe ani dobre. A w ogóle już to słyszałem
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Taka wariacja w klimatach Dyers Eve/przyspidowany Enter Sandman. Obsrać się przy tym ciężko ale numer fajnie nabity, noga chodzi, głowa się kiwa, jak na obecną Metę całkiem ok
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

Ot średni kawałek, jakich są setki, ale jako, że jest podpisane metallica, to już się dzieciarnia jara. Rif bardzo Slyerowaty, wokal nijaki, nic nie zapada w pamięci, okładka koszmarna.
_________________
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

No nie mogę. Następni co polegną na dwupłytówce.
A ten nowy kawałek całkiem fajny. Nic nowego, prosto, konkretnie, do przodu. Gdyby takie coś zmajstrowali w latach '90 XX w. albo zaraz po St. Angerze to by było pianie pod niebiosa.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Frank pisze:Gdyby takie coś zmajstrowali w latach '90 XX w. albo zaraz po St. Angerze to by było pianie pod niebiosa.
nie sondze
ale nie będę uzasadniał, żeby nie prowokować następnej tej samej dysputy.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

nie ma się to gorzej do "And Justice For All" niż "Dystopia" do "Rust In Peace". Czyli nie ma startu, ale słucha się miło. Tak, też ze względu na to, "że to Metallica/Megadeth".

Wróć do „Płyty 2016”