Strona 2 z 2
: wt sie 30, 2016 7:02 pm
autor: stone
Kiedyś Agenta słuchałem namiętnie. Później różnie bywało ale pobieżny odsłuch "Decision day" robi dobre wrażenie.
: ndz wrz 04, 2016 4:54 pm
autor: PrzystojnyBartłomiej
Dobry album, bijący na łeb poprzedni, ale tak jak się spodziewałem przed odsłuchem, niemający startu do klasycznych.
: pn paź 17, 2016 11:41 am
autor: Last Axeman
Posłuchałem raz czy dwa kilka tygodni temu, stwierdziłem, że niezłe i...zapomniałem. Wróciłem teraz i mam podobne odczucia tj. raczej pozytywne, ale póki co nie wiem czy na tyle wystarczająco pozytywne, żeby chciało mi się do niego wracać. Album chyba trochę mniej agresywny od poprzednika (na którym ta agresja sprawia jednak wrażenie nieco wymuszonej), wydaje się natomiast bardziej różnorodny, dość melodyjny (na szczęście nie dostrzegłem żadnej wesołkowatości czy innego tzw. pedaliady
) i z fajnymi przeważnie, pojawiającymi się tu i ówdzie, klimatycznymi odjazdami. Oczywiście - żeby nie było, że to jakiś odchył w stronę łagodniejszych podgatunków - wciąż jest przede wszystkim mocno i thrashowo, tyle że szaleństwa i autentycznego wkurwa, o którym wspominał ostatnio Hiten, jakby za mało.
: śr paź 19, 2016 10:26 am
autor: Last Axeman
Leci już trzeci dzień z rzędu, co o czymś świadczy
Na tę chwilę "Decision Day" jawi mi się jako album lepszy od trzech poprzednich, co oznaczałoby najlepszy materiał od czasu świetnego "M-16" (2001). Nie wiem czy tylko ja odnoszę takie wrażenie (musiałbym skonfrontować z poprzednimi albumami, bo już nie bardzo pamiętam), ale charkot Toma wydaje mi się bardziej blackowy niż poprzednio.
: śr paź 19, 2016 2:53 pm
autor: buhaj
niezła płyta, lepsza niż poprzedniczka ale od In War and Pieces imo gorsza. Zreszta mnie In War and Pieces bardziej się nawet podoba niż M-16
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
: śr paź 19, 2016 7:18 pm
autor: Last Axeman
Bardzo przypadło mi do gustu brzmienie garów. Werbel jest mocny i wyrazisty, ale nie zagłusza na szczęście reszty instrumentów. Lubię to.