Steel Prophet - The God Machine
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Jak tu nie wtrącić jak takie porównanie pasuje tutaj idealnie.
Ładnie to brzmi, jest odpowiednia intensywność przekazu. Nie można muzykom odmówić sprawności robienia hałasu. Liapakis jest tu największą wartością dodaną. I jednocześnie największym przekleństwem - automatycznie odbiera oryginalność i zmusza do porównań z Mystic Prophecy. Jednak jego macierzysty zespół to przy nowym Steel Prophet kopalnia ciekawej muzyki.
Całość jest właśnie jak przekaz kampanii wyborczej - ładnie opakowane, inżynieryjnie i PR-owsko bez zarzutu, ale za tym wszystkim pustka.
Ładnie to brzmi, jest odpowiednia intensywność przekazu. Nie można muzykom odmówić sprawności robienia hałasu. Liapakis jest tu największą wartością dodaną. I jednocześnie największym przekleństwem - automatycznie odbiera oryginalność i zmusza do porównań z Mystic Prophecy. Jednak jego macierzysty zespół to przy nowym Steel Prophet kopalnia ciekawej muzyki.
Całość jest właśnie jak przekaz kampanii wyborczej - ładnie opakowane, inżynieryjnie i PR-owsko bez zarzutu, ale za tym wszystkim pustka.
Echa dawnego Steel Prophet słychać chyba tylko w Fight Kill.
Dark Mask? Co to ma być? A Life=Love? Masakra.
Warsztatowo bez zarzutu, ale macie rację - Mystic Prophecy/Firewind po całości.
Ten zespół powinien skończyć działalność na Unseen, a potem Kachinsky powinien nowy projekt założyć.
Wskakuje na listę porażek/rozczarowań.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
Dark Mask? Co to ma być? A Life=Love? Masakra.
Warsztatowo bez zarzutu, ale macie rację - Mystic Prophecy/Firewind po całości.
Ten zespół powinien skończyć działalność na Unseen, a potem Kachinsky powinien nowy projekt założyć.
Wskakuje na listę porażek/rozczarowań.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Zupełnie niezły ten album. Słabo znam wcześniejszą twórczość SP, bo to co słyszałem niespecjalnie mnie ruszyło, za to lubię stylistykę Mystic Prophecy (mimo jej schematyczności i stylistycznego zamknięcia), więc te najbardziej mystikowe uderzenia na "The God Machine" moim zdaniem dają radę. Jest też trochę mniej mystikowego grania (środkowa część albumu), które w sumie też wypada spoko.
Zgadzam się jednak, że Liapakis to przekleństwo - same wokale bardzo w porządku, ale wszystko tak samo poprowadzone i momentalnie kierujące myśli w stronę Mystic Prophecy.
Zgadzam się jednak, że Liapakis to przekleństwo - same wokale bardzo w porządku, ale wszystko tak samo poprowadzone i momentalnie kierujące myśli w stronę Mystic Prophecy.
