Ceti - Oczy martwych miast.

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Grzechu umie śpiewać, ma głos i w ogóle tylko.......
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Maciekityle
Posty: 325
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Maciekityle »

Oddech wymarłych światów - Oczy martwych miast
okładka też trochę podobna.
_________________
Ogrywałem różne sprzęty na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Ogrywałem na youdupie, a więc się znam... proszę zadawać pytania.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Takie stare Turbo, ale bez szału.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

tak jest, stare Turbo się przypomina (głównie z uwagi na zadziorne wokale Grzesia), sporo dobrego grania, ale... całościowo - czegos brak, czego? same kompozycje takie sobie
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Kompozycyjnie dość poprawnie, ale brak dobrych melodii kładzie całość. Najlepszy jest numer ostatni, Osobiście zwróciłem uwagę na coś zupełnie innego. Panowie, posłuchajcie tekstów. Idealne są na obecny czas chaosu i bardzo dobrze oddają to, co dzieje się w człowieku, gdy spotyka go takie zaskoczenie.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

świetne (poszczególne) riffy, dobre solówki, super wokale... ale całościowo - za wiele nie zostaje w pamięci! czegoś brakuje tym numerom, czego? chwytliwości, melodyjności... tak zwanej "zapamiętywalności"... bym tak podsumował tę kwestię
Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Tomek/Nevermore pisze:świetne (poszczególne) riffy, dobre solówki, super wokale... ale całościowo - za wiele nie zostaje w pamięci! czegoś brakuje tym numerom, czego? chwytliwości, melodyjności... tak zwanej "zapamiętywalności"... bym tak podsumował tę kwestię
Brak melodii to właśnie główny problem. Nie tylko CETI, ale dużej części skromnej polskiej sceny heavy.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał