Katatonia - City Burials

Wszystko o płytach 2020 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
moonfire
Posty: 774
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: moonfire »

Mnie po pierwszym przesłuchaniu płyta znudziła. Brzmi to jak łzawe opowieści podstarzałego pederasty.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

No odbili się panowie trochę po poprzednim potworku. Nadal to nie jest to, ale słychać że próbują pograć tak jak kilkanaście lat temu. Chęci bycia drugim Opethem chyba poszły precz, i dobrze.
Chęć powrotu do dobrego grania jest, ale wena twórcza na tę chwilę raczej średnio dopisała. Momenty ciekawe i wpadające w ucho są poprzetykane kompletnie bezpłciowymi i nudnymi. Trochę brakuje dynamiki.
Dodatkowo na plus można zapisać świetnego wokalnie Jonasa i powrót Franka Defaulta z jego elektroniką.
Ogółem - przerwa na odpoczynek coś im dała, jednak efekt końcowy nieco rozczarowuje.