Strona 2 z 3
: czw kwie 09, 2020 8:25 pm
autor: robpal
Oj są, nie ma mowy o klubowym koncerciku.
Co mnie szokuje, zdaje się, że podobnie stadiony wyprzedaje Volbeat, który uważam za wyjątkowo przeciętny zespół
Płyta mi się od pierwszego obrotu podoba, nie wiem jeszcze jak bardzo
: pt kwie 10, 2020 8:12 am
autor: Voltan
Rozpoczynam odsłuch - pocżątek bardzo filmowy (to niekoniecznie komplement w przypadku muzyki nie napisanej do filmu)
: pt kwie 10, 2020 8:28 am
autor: robpal
Cała płyta filmowa, od jakiegoś czasu tak grają.
Pierwsza płyta lekko wchodzi, druga wg mnie niepotrzebna.
: pt kwie 10, 2020 9:06 am
autor: Voltan
pierwsza płyta spoko, ale bez większych emocji
w sumie tak się spodziewałem
: pt kwie 10, 2020 11:14 am
autor: Riedlowiec
robpal pisze:Cała płyta filmowa, od jakiegoś czasu tak grają.Pierwsza płyta lekko wchodzi, druga wg mnie niepotrzebna.
+1
: pt kwie 10, 2020 12:21 pm
autor: robpal
Podoba mi się jedynka coraz bardziej.
: pn kwie 13, 2020 8:41 pm
autor: robpal
A po trzech dniach jednak mniej, sporo mułu bez wyrazu jest na tej płycie. Poprzednia wyraźnie lepsza.
Otwieracz obiecujący, ale rozkręca się dopiero po 5 minutach.
"Noise" i "Pan" kopią dupę, świetne numery.
"Shoemaker", "How's The Heart", "Tribal", "Endlessness" wszystkie poprawne, momentami nawet bdb, ale pozostawiają poczucie niedosytu.
Instrumental ujdzie, pasowałby do OST Wiedźmina 3
No i teksty zaczynają irytować. Kiedyś byłem w stanie zaakceptować te pseudo-filozoficzne i egzystencjalne wywody, ale teraz weszły na wyższy poziom grafomańskiego absurdu.
: wt kwie 14, 2020 8:40 am
autor: Voltan
ja generalnie dochodzę do wniosku, że najlepsze piosenki to oni mieli chyba na Imginaerum - szkoda, że z najsłabszą wokalistką
: wt kwie 14, 2020 9:02 am
autor: robpal
Voltan pisze:ja generalnie dochodzę do wniosku, że najlepsze piosenki to oni mieli chyba na Imginaerum - szkoda, że z najsłabszą wokalistką
Z perspektywy czasu stwierdzam, że moje ulubione Nightwishe to właśnie te z Olzon
: wt kwie 14, 2020 9:26 am
autor: Voltan
no wtedy chyba najlepsze numery były - dlatego najlepszą płytą jest Live at Wacken, już z Jansen