Ja byłem na warszawskim koncercie i jak zwykle byłem zachwycony. Nostalgia ma swoje prawa.Amaranth pisze:Płyty nie słyszałem ale jeszcze przed pandemią , dałem się namówić na ich lutowy koncert w Krakowie. Zagrali trzy kawałki, których nie kojarzyłem więc możliwe że z tej płyty. Zdecydowanie lepiej brzmią w tym ich naiwnym rycerskim patosie. Przy okazji tego dnia Cans świętował 50-tke. Życzenia, baloniki. Jednym słowem – piknik party. Ale gest miły ze strony publiki.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85

