Sodom - Genesis XIX
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Bardzo dobra płyta. Prosta i staroświecka. Wspomniana pierwotność robi tutaj robotę i nie przytłacza, gdyż muzyka jest całkiem chwytliwa. Proporcje są dobrze dobrane.
Pochwalić też trzeba produkcję wolną od nuclearblastowych szablonów. Świetnie nagrane bębny. Element, na którym wykłada się dziś duża część wykonawców tutaj jest zrobiony znakomicie. Mankamentem może być trochę zbyt schowany wokal. Mimo wszystko za inżynierię dźwięku ogromny plus.
Sodom nie wymyśla nic nowego, wszystko to już gdzieś było, jak nie u nich to u konkurencji. Jednak sposób realizacji sprawia, że efekt końcowy jest wysokiej jakości.
Pochwalić też trzeba produkcję wolną od nuclearblastowych szablonów. Świetnie nagrane bębny. Element, na którym wykłada się dziś duża część wykonawców tutaj jest zrobiony znakomicie. Mankamentem może być trochę zbyt schowany wokal. Mimo wszystko za inżynierię dźwięku ogromny plus.
Sodom nie wymyśla nic nowego, wszystko to już gdzieś było, jak nie u nich to u konkurencji. Jednak sposób realizacji sprawia, że efekt końcowy jest wysokiej jakości.
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Faktycznie dobry album, słuchałem troszkę jednym uchem bo będąc w robocie ale wysoki poziom wyłapałem, dobre brzmienie również, pierwotność też mi nie przeszkadzała. Kilka naprawdę spoko kawałków tu jest na pewno, Sodom niby toporny i jednokopytny od tylu lat ale ja tam ich albumy rozróżniam (
) i ten jest jednym z lepszych ostatnio.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
) i ten jest jednym z lepszych ostatnio.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
