Strona 2 z 5

: ndz paź 12, 2008 1:18 pm
autor: Oenologist
Meltorm pisze:A próbowałeś?No zobaczymy, Ripper to w sumie typowy wyjec nie bardzo różniący się od poprzednich wokalistów Malmsteena prócz większej siły rażenia.
Prosze Cię. Typowi, hardrockowi wokaliści w klimatach coverdale'owskich, a miłośnik Halforda z zapędami do nowoczesnych klimatów?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: ndz paź 12, 2008 1:25 pm
autor: Meltorm
Czyli, że Ripper to nie wyjec? Jeszcze większy.

: ndz paź 12, 2008 1:27 pm
autor: Oenologist
Meltorm pisze:Czyli, że Ripper to nie wyjec? Jeszcze większy.
wyjec nie bardzo różniący się od poprzednich wokalistów
Więc mówię Ci, że różni się od nich bardzo. Śpiewa w zupełnie inny sposób (fakt - używając podobnych środków).
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: ndz paź 12, 2008 1:33 pm
autor: Meltorm
No dobra, trochę mi się napisało. Fakt, szkoła inna ale nie gadaj, że to jakieś skrajnie inne wokalizy. Można do tego samego wora w sumie wrzucić - wyjce. Słucham nowego Malmsteena i moim zdaniem się sprawdził. Jest naprawdę ok.

: ndz paź 12, 2008 1:45 pm
autor: Oenologist
Meltorm pisze:No dobra, trochę mi się napisało. Fakt, szkoła inna ale nie gadaj, że to jakieś skrajnie inne wokalizy. Można do tego samego wora w sumie wrzucić - wyjce
Wpasował się w konwencję, ale barwa i pewne różnice stylistyczne nie pozwalają powiedzieć, że brzmi tak jak poprzedni. Powiedziałbym, że jest pierwszym, który śpiewa inaczej.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: ndz paź 12, 2008 6:52 pm
autor: Gość
Oen ma rację.
To jak mieszanie gówna z cementem.

: ndz paź 12, 2008 7:01 pm
autor: Meltorm
Kopulujecie. Wyszło naprawdę bardzo fajnie. Miło się słucha. Właściwie nie widzę jakiejś wielkiej różnicy i zmiany.

: ndz paź 12, 2008 7:10 pm
autor: Sanctified
Oenologist pisze:Wpasował się w konwencję, ale barwa i pewne różnice stylistyczne nie pozwalają powiedzieć, że brzmi tak jak poprzedni. Powiedziałbym, że jest pierwszym, który śpiewa inaczej.
Ujmę to tak - jeśli Owens nie pasuje do Malmsteena, dokładnie tak samo nie pasowali do niego Soto, Vescera czy Leven.... A tak poza tym to rozjebało mnie "Live to Fight".
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife

: ndz paź 12, 2008 7:37 pm
autor: Kirk
Posłuchałem kawałek...
Co to za brzmienie?! No i ta muzyka...

: ndz paź 12, 2008 7:38 pm
autor: Kamilbolt
Właśnie słucham i jest dobrze.
Owens chyba znalazł swoje miejsce na ziemi a Malmsteen jest chyba szybszy niż kiedykolwiek. Zakładając, że wo ogóle był kiedyś wolny