Black Sabbath z Tony Martinem

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Headless Cross rządzi i dzieli. Piękny klimat, niesamowite wokale Martina (ciary!), udane melodie i jak zwykle mocarne riffy Iommiego. Jak dla mnie max czyli 10/10. Niewiele mniej lubię "The Eternal Idol" (bardziej przebojowo niż zwykle, ale i tak zajebiście; trochę to momentami zajeżdża pudlowym Whitesnake, ale, ponieważ bardzo lubię Białego Węża to nie wadzi mi to w ogóle;)) - 9/10, Tyr - też coś ok. 9/10 i "Cross Purposes" - 8-8,5/10.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Tyr jest bezapelacyjnie moim ulubionym krążkiem z Martinem.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Noo...takie "Valhalla" rozpierdziela
Awatar użytkownika
savafat
Posty: 2527
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: savafat »

Headless Cross za m.in. środkową, wolniejszą część Kill In The Spirit World z klimatyczną solówką.
Świetny, jak zawsze, głęboki wokal Martina.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

savafat pisze:Headless Cross za m.in. środkową, wolniejszą część Kill In The Spirit World z klimatyczną solówką.Świetny, jak zawsze, głęboki wokal Martina.
Dodaj do tego rewelacyjny Black Moon i wychodzi cały obraz tego co najlepsze na najlepszej płycie Sabbath z Martinem.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Tylko, że na tej najlepszej płycie najlepsze jest...wszystko
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3523
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Ivanhoe pisze:Headless Cross, czyli jedna z moich ulubionych płyt Sabbath w ogóle
znowu mamy tak samo
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Najwyżej cenię sobie "Headless Cross" choć w sumie równie często zapodaję "The Eternal Idol"
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

U mnie The Eternal Idol dwa oczka niżej niż Headless Cross i nie chce drgnąć ;/ W tej chwili bardziej od TEI podoba mi się nawet Cross Purposes.
Niki
Posty: 109
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Niki »

najlepszy BS jest z Dio