Kodeks prawidłowego odbioru MUZYKI....

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

piciu6 pisze:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........
sarcofag pisze:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.
kazda swiece kiedys trzeba zapalic........
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

sarcofag pisze:piciu6 napisał:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........kazda swiece kiedys trzeba zapalic........
piciu6 pisze:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........
sarcofag pisze:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.
oprócz wiecznej
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Świeca wieczna to taka która stoi na wieczku np. od pudełeczka.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

SwordMaster pisze:sarcofag napisał:piciu6 napisał:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........kazda swiece kiedys trzeba zapalic........oprócz wiecznej
sarcofag pisze:piciu6 napisał:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........kazda swiece kiedys trzeba zapalic........
piciu6 pisze:sarcofag napisał:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.wyjdę na nierozumnego upierdliwca , ale po co je zapalać , skoro one wiecznie ........
sarcofag pisze:jak jest ciemno zapalam czarne, wiecznie plonace swiece i odpalam gotyk z mojej kolekcji plikow wma.
Chyba nie sugerujesz ze kupuje sie od razu zapalona? Jak bym ja wlozyl do torebki??
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Przecież świec wiecznych się nie kupuje tylko dziedziczy, coś ściemniasz...
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

...a świeca wietrzna to jest taka, co żaden wiatr jej nie zdmuchnie, ok, idę spać, dobranoc, trzymajcie się wiecznie.
_________________
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Widze ze niektorzy myla wiecznie plonace swiece z jakimis wiecznymi swiecami co jest nieporozumieniem.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

oblak pisze:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykę
Nic dodać, nic ująć
Chociaż z drugiej strony mi mpietruszki nie przeszkadzają w pełnym odbiorze słuchanej muzyki.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Kamilbolt pisze:oblak napisał:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykęNic dodać, nic ująć
oblak pisze:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykę
ooooooo, ależ dodać można jeszcze sporo!
ja np często słucham muzyki gdy zmywam gary i to raczej nie będzie zgodne z KODEKSEM, gdyż odgłos lejącej się wody i brzdęk talerzy nie sprzyjają w poprawnej percepcji. mało tego, czasami taką przelaną i przestukaną garami płytę opiszę na forum jako zajebistą albo chujową choć tak naprawdę nie mam zielonego pojęcia jaka ona jest naprawdę. po prostu dobrze lub źle zmywało mi się gary - jeśli napiszę, że płyta była chujowa to należy to odebrać w ten sposób, że stłukłem swój ulubiony kubek do kawy z motywem pirata, a jeśli napiszę, że płyta była genialna oznacza, że nic się nie potłukło, szklanki lśniły a żona tak się tym ucieszyła, że pozwoliła mi iść na fajkę.
tak więc mam świadomość, że postępuję niezgodnie z KODEKSEM, w dodatku feruję pochopne i prawdopodobnie mylące sądy, ale tak się wzruszyłem, że zebrało mi się na szczerość
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

SwordMaster pisze:Kamilbolt napisał:oblak napisał:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykęNic dodać, nic ująćooooooo, ależ dodać można jeszcze sporo!ja np często słucham muzyki gdy zmywam gary i to raczej nie będzie zgodne z KODEKSEM, gdyż odgłos lejącej się wody i brzdęk talerzy nie sprzyjają w poprawnej percepcji. mało tego, czasami taką przelaną i przestukaną garami płytę opiszę na forum jako zajebistą albo chujową choć tak naprawdę nie mam zielonego pojęcia jaka ona jest naprawdę. po prostu dobrze lub źle zmywało mi się gary - jeśli napiszę, że płyta była chujowa to należy to odebrać w ten sposób, że stłukłem swój ulubiony kubek do kawy z motywem pirata, a jeśli napiszę, że płyta była genialna oznacza, że nic się nie potłukło, szklanki lśniły a żona tak się tym ucieszyła, że pozwoliła mi iść na fajkę.tak więc mam świadomość, że postępuję niezgodnie z KODEKSEM, w dodatku feruję pochopne i prawdopodobnie mylące sądy, ale tak się wzruszyłem, że zebrało mi się na szczerość
Kamilbolt pisze:oblak napisał:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykęNic dodać, nic ująć
oblak pisze:Nikt normalny podczas słuchania muzyki nie powinien zajmować się niczym innym. Muzyka jako forma sztuki wymaga skupienia i przestrzegania podstawowych zasad kultury słuchania. Nie na komputerze, nie na mp3, nie na dyskmenie, nie na słuchawkach. Muzyki można słuchać z oryginalnych i legalnych nagrań na głos na wieży / odtwarzaczu kasetowym / gramofonie bądź na koncercie. Podczas wykonywania tej czynności całą uwagę należy skierować w stronę dochodzących z głośników dźwięków, starać się nie myśleć zbyt dużo o czymś innym. Każde intro, każdy pozornie najmniej znaczący dźwięk - WSZYSTKO - powinno zostać przez słuchacza odebrane, w czym nie może przeszkadzać żaden dźwięk niepochodzący z nagrania (wiadomo, że jeżeli np. ktoś się odezwie, to automatycznie zagłusza muzykę, więc nie można rozmawiać w trakcie). Podczas słuchania można oczywiście siedzieć, leżeć, stać, chodzić, tańczyć, machać głową, tupać, śpiewać, krzyczeć, pierdzieć, a nawet rzygać i srać.Tak wygląda część mojego kodeksu słuchania muzyki. Przestrzegam go przede wszystkim po to, żeby dobrze odbierać muzykę
Wiesz, to wiele by tłumaczyło odnośnie twojego nastawienia do Amaranthe