Najlepszy wokalista w ogóle!

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

<r><QUOTE author="ostrość"><s>
ostrość pisze:</s>Co najważniejsze: dalej jest w niezłej formie (z tego co słyszałem w relacjach z Ostravy).<e>
</e></QUOTE>

No sęk w tym, że nie jest<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>Z tego co słyszałem, to kumple byli pod wielkim wrażeniem.</t>
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

<r><QUOTE author="ostrość"><s>
ostrość pisze:</s>Z tego co słyszałem, to kumple byli pod wielkim wrażeniem.<e>
</e></QUOTE>

Ja nie byłem. Charczał zamiast ciągnąć górki,<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

<t>To może o innym Halfordzie mówimy? :B<br/>
Btw: ktoś wie jak Ripper teraz pieje? Ciekaw jestem co z jego formą.</t>
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

<r><QUOTE author="ostrość"><s>
ostrość pisze:</s>To może o innym Halfordzie mówimy? :B<e>
</e></QUOTE>

O tym samym.<br/>
Zapytaj Kostka.<br/>
Halford nie ciągnie prawie w ogóle górek, całego Painkiller przecharczał i wspomaga się masą efektów, pokroju jakichś delayów.<br/>
_________________<br/>
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black<br/>
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.</r>
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

<r><QUOTE author="ostrość"><s>
ostrość pisze:</s>To może o innym Halfordzie mówimy? :BBtw: ktoś wie jak Ripper teraz pieje? Ciekaw jestem co z jego formą.<e>
</e></QUOTE>

U pingwina.<br/>
_________________<br/>
666</r>
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

<t>No niestety. Średnie i dolne rejestry ok, ale wyższe partie przychodzą mu z dużym trudem. O zaśpiewaniu niektórych rzeczy tak jak na początku lat 90 chociażby nie ma mowy.<br/>
_________________</t>
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

<r><QUOTE author="K0stek"><s>
K0stek pisze:</s>No niestety. Średnie i dolne rejestry ok, ale wyższe partie przychodzą mu z dużym trudem. O zaśpiewaniu niektórych rzeczy tak jak na początku lat 90 chociażby nie ma mowy.<e>
</e></QUOTE>

Dokładnie to samo jest u Sebastiana Bacha.<br/>
Jeśli chodzi o Hansiego natomiast to on był w najwyższej formie na Somewhere Far Beyond i Imaginations From The Other Side. Potem niestety gdzieś zatraciła się jego "agresia i drapieżność" w wyższych partiach.<br/>
Halford zawsze najwyższe partie piał ewidentnym falsetem a teraz faktycznie skrzeczy.<br/>
_________________<br/>
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.</r>
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Gdybym musiał wybierac to chyba jednak Heiman ale na równi chyba stawiam Derisa, Sammetta i Matosa! Są niesamowici!
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BUBETTO »

Takie ankiety są bez sensu...
Bo gdzie Ian Gillan, gdzie David Coverdale, gdzie Michael Patton, gdzie chociażby Freddie Mercury???
_________________
www.thejack.pl

Wróć do „Pojedynki”