Strona 11 z 12
: pt mar 02, 2012 7:28 pm
autor: Niki
piciu6 pisze:lepiej póżno niż wcale ,hehe
Wcyesniej suchaem Presto, Roll The Bones , ale jakos do mnie nie trafiz.
: sob mar 03, 2012 12:09 am
autor: hollowman
W sumie to Decade of aggression i można zamknąć temat
: sob mar 03, 2012 8:21 am
autor: piciu6
Niki pisze:piciu6 napisał:lepiej póżno niż wcale ,heheWcyesniej suchaem Presto, Roll The Bones , ale jakos do mnie nie trafiz.
piciu6 pisze:lepiej póżno niż wcale ,hehe
no to do odsłuchu koncertu byłeś przygotowany ,zgodnie z teorią klasyka ,że lubimy tylko numery które znamy
, poza tym chłopaki rżną tu w najlepszy album z I okresu i jeden z najlepszych w ogóle , tak ,że nie mogło nie podejść
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: sob mar 03, 2012 9:17 am
autor: Strati
Poza kilkoma wyjątkami słuchanie koncertówek nie sprawia mi żadnej frajdy. Ktoś też tak ma?
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
[link widoczny dla zalogowanych]
: sob mar 03, 2012 9:28 am
autor: pan_Heathen
ma
: sob mar 03, 2012 4:00 pm
autor: Niki
piciu6 pisze:Niki napisał:piciu6 napisał:lepiej póżno niż wcale ,heheWcyesniej suchaem Presto, Roll The Bones , ale jakos do mnie nie trafiz.no to do odsłuchu koncertu byłeś przygotowany ,zgodnie z teorią klasyka ,że lubimy tylko numery które znamy, poza tym chłopaki rżną tu w najlepszy album z I okresu i jeden z najlepszych w ogóle , tak ,że nie mogło nie podejść
Niki pisze:piciu6 napisał:lepiej póżno niż wcale ,heheWcyesniej suchaem Presto, Roll The Bones , ale jakos do mnie nie trafiz.
piciu6 pisze:lepiej póżno niż wcale ,hehe
Właśnie niekoniecznie tak jest z tymi numerami, króre znamy.Roll The Bones mi nie podeszła, natomiast na tej koncetrtówce kawałki z tej płyty wypadły ekstra.
Dreameline, Bravado, tytulowy.
Do tego moj ulubiony Nobodys Hero, no i cała 2112.
Zreszta do tej pory wole albumy Rush koncertowe niz studyjne. To chyba wyjatek.
: sob mar 03, 2012 5:36 pm
autor: piciu6
Strati pisze:Poza kilkoma wyjątkami słuchanie koncertówek nie sprawia mi żadnej frajdy. Ktoś też tak ma?
głownie klasyki , wszystkie Rush . Wspólczesne płyty koncertowe niestety zdominowane sa przez technikę , w studio można wszystko , choć sa wyjatki ,choćby nasza Coma wydała świetny koincert ,gdzie oprócz powera ze sceny słychać interakcję z publiką , czyli sól takiego wydawnictwa .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: pn mar 05, 2012 6:05 pm
autor: Est
Ten koncert Mustasch zarejestrowany został 28 grudnia 2007 roku w Goteborgu (wydany dopiero 28 listopada 2008). Koncertówka ukazała się wyłącznie w formie wideo na płycie dvd. Według mnie świetne wydawnictwo, które skierowane jest wyłącznie w kierunku fanów. Kapela wybrała idealny moment na nagranie koncertówki - wszak w 2007 roku wydali swój jak na razie najlepszy album studyjny ("Latest Version Of The Truth"), a co za tym idzie koncert w Goeteborgu był okazją do wypromowania nowego albumu. Na wydawnictwie znajduje się 13 utworów + klip do "Double Nature".
Tracklista/setlista:
1. In the Night
2. Down in Black
3. Accident Blackspot
4. Bring Me Everyone
5. Haunted by Myself
6. Into the Arena
7. My Disorder
8. Black City
9. I Lied
10. I Hunt Alone
11. Monday Warrior
12. 6:36
13. Double Nature
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: czw gru 30, 2021 9:37 pm
autor: Est
Kilka dni temu na youtube'a zawitała pełna koncertówka Edu Falaschi "Temple Of Shadows In Concert", który w formie CD wydany został w 2020 roku, natomiast sam koncert pochodzi z maja 2019 roku.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
: czw gru 30, 2021 10:32 pm
autor: Weresso The Infallible
Est pisze:Kilka dni temu na youtube'a zawitała pełna koncertówka Edu Falaschi "Temple Of Shadows In Concert", który w formie CD wydany został w 2020 roku, natomiast sam koncert pochodzi z maja 2019 roku.
Bardziej nostalgią nie mogłeś pojechać choćbyś chciał
Będę musiał przysiąść nad całym koncertem bo trochę teraz posłuchałem i brzmi to bardzo dobrze, tylko muszę przyznać, że jakby Hansi Kürsch wystąpił w Wings of Destination to by było jeszcze +10 do zajebistości, Michael Vescera mi tam średnio pasuje chociaż do chłopa nic nie mam. Ale spoko, że taki show odstawili.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young