MEGADETH - Dystopia (2016)

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Kamilbolt pisze:Pisz se, co chcesz, ja takie mam wrażenia na temat tej płyty i nic tego nie zmieni. Gdybyś faktycznie umiał słuchać, to wyczułbyś, że momentami prosi się o więcej przyspieszenia i agresji, a poza tym......nie chce mi kłócić o pierdoły
napisz do rudego - stary, zjebałeś, trzeba było w 4 minucie przyspieszyć, tak uważam ja, a słuchać przecież umiem, bo słucham, chuj, że z kompa i na skipie, ale uważnie.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wyjątkowo zgodzę się z Kamilem. Przymiotnik "asekuracyjny" może nie do końca pasuje do muzyki, ale z drugiej strony myślę, że dość dobrze oddaje w czym jest problem.
Nie chodzi o wyliczanki w której minucie którego kawałka powinno być przyspieszenie, tylko o ogólne wrażenie. A w moim przypadku jest ono zbieżne jeśli chodzi o płyty Rudego w ciągu ostatnich kilkunastu lat - za dużo średnio-wolnych temp, a za mało szybszych, przez co siada nieco dynamika całości. Refrenowo i melodycznie nie są to na pewno topowe rzeczy Rudego, oczywiście w ramach stylu Megadeth (takim jest dla mnie w tym zakresie np. "Youthanasia"), natomiast przylutowanie jest zbyt umiarkowane, żeby można było się jarać kopem w wystarczający sposób (wyjątek - "Endgame"). Dlatego czerpię niemałą przyjemność ze słuchania późnego Megadeth (m.in. za wciąż pierwszorzędne riffy i solówki), ale nie jest to przyjemność rodzaju "o kurwa, ale zajebiste", ponieważ zbyt często mam wrażenie, że czegoś tu brakuje. Tu nawet nie chodzi o to, żeby Rudy napierdalał 3/4 utworów szybko od a do z, tylko, żeby chociaż bardziej pokombinował w tych z gruntu wolniejszych, częściej podkręcając tempo.
ps. Nie twierdzę, że Dave celowo zwalnia np. żeby nie było zbyt ostro i agresywnie
Pewnie uważa, że tak jest lepiej.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Niekiedy można odnieść wrażenie, że chłopaki wręcz pilnują, aby tylko nie przyspieszyć
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

A ja nie mam takiego wrażenia. Żałuje oczywiście, że trochę nie przyspieszyli czasami, co zwiekszyłoby róznorodnośc muzyki ( a ja to lubię) ale przychylam sie do zdania Last A. że ten mankament (o ile mozna to tak wogóle nazwac) jest raczej naszym problemem. Sama muzyka bowiem wyglada na niekalkulowaną. Tak teraz graja i ja mam poczucie jakiegos powiewu świezosci w komponowaniu przez zespół (choc nic odkrywczego w tej muzie oczywiscie nie ma)
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Po pierwszym odsłuchu z oryginału (i iluś tam z YT)
1."The Threat Is Real" 8/10 - bardzo fajny otwieracz
2."Dystopia" 9/10 new romantic, lata 80, sound jak A Flock Of Seagulls, Ultravox, kapitalny klimat
3."Fatal Illusion" 6,5/10 Jeden ze słabszych kawałków ale w cale nie taki zły. Częśc instrumentalna bardzo dobra.
4."Death from Within" 6/10 Najsłabszy numer. Masywny fiff fajny ale nudno troche od 3 min jakby lepiej.
5."Bullet to the Brain" 8,5/10 Super wałek. Świetny refren, Bdb częśc instrumentalna ze świetna solóweczką
6."Post-American World" 8,5/10 skradający się posępny riff, mroczny klimat i ostra jak zyletka solóweczka, fajne zwolnienie w środku.
7."Poisonous Shadows" 10/10 Rewelacyjny UTWÓR. Najlepsza melodia na płycie i sama kompozycja trzymajaca "international level"
8."Conquer... or Die!" (Instrumental) 8/10 Bardzo lubie instrumentale. Ten mnie nie nie zawodzi.
9."Lying in State" 8,5/10 Dynamit jakich troche mało na tej płycie. No i nucic mozna po pierwszym przesłuchaniu
10."The Emperor" 6,5/10 Troche słabszy numer ale i tak nie spada poniżej dobrego poziomu. Zwłaszcza siekąca gitara robi wrazenie.
Cała płyta trzyma równy poziom. Nie pisałem o tekstach bo słabo róznicuje dxwieki wiec mam kłopot trochę z pełnym zrozumieniem śpiewu a nie analizowałem jeszcze książeczki. Na pierwszy rzut ucha jest z tekstami lepiej niż ostatnio (co zreszta raczej wszczyscy podkreślają). Bardzo pozytywny album i pełny "karpik" z mojej strony
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

buhaj pisze:Tak teraz graja i ja mam poczucie jakiegos powiewu świezosci w komponowaniu przez zespół (choc nic odkrywczego w tej muzie oczywiscie nie ma)
Eee no taki sposób komponowania - czyt. skupienie się na średnio-wolnych tempach - występuje już u Rudego od dawna. W zasadzie można powiedzieć, że od "Countdown to Extinction", więc żadnego powiewu tu nie dostrzegam, chyba że nieświeżości
buhaj
Posty: 1539
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: buhaj »

Last Axeman pisze:buhaj napisał:Tak teraz graja i ja mam poczucie jakiegos powiewu świezosci w komponowaniu przez zespół (choc nic odkrywczego w tej muzie oczywiscie nie ma)Eee no taki sposób komponowania - czyt. skupienie się na średnio-wolnych tempach - występuje już u Rudego od dawna. W zasadzie można powiedzieć, że od "Countdown to Extinction", więc żadnego powiewu tu nie dostrzegam, chyba że nieświeżości
buhaj pisze:Tak teraz graja i ja mam poczucie jakiegos powiewu świezosci w komponowaniu przez zespół (choc nic odkrywczego w tej muzie oczywiscie nie ma)
Nie chodziło mi o rytm czy struktóre utworów tylko o emocje. Odbieram ten materiał jako bardzo naturalny, swieży własnie w tym zakresie. Jeszcze słowo które dodam to swoboda.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Aha, spoko.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

buhaj pisze:Po pierwszym odsłuchu z oryginału (i iluś tam z YT)1."The Threat Is Real" 8/10 - bardzo fajny otwieracz2."Dystopia" 9/10 new romantic, lata 80, sound jak A Flock Of Seagulls, Ultravox, kapitalny klimat3."Fatal Illusion" 6,5/10 Jeden ze słabszych kawałków ale w cale nie taki zły. Częśc instrumentalna bardzo dobra.4."Death from Within" 6/10 Najsłabszy numer. Masywny fiff fajny ale nudno troche od 3 min jakby lepiej.5."Bullet to the Brain" 8,5/10 Super wałek. Świetny refren, Bdb częśc instrumentalna ze świetna solóweczką6."Post-American World" 8,5/10 skradający się posępny riff, mroczny klimat i ostra jak zyletka solóweczka, fajne zwolnienie w środku.7."Poisonous Shadows" 10/10 Rewelacyjny UTWÓR. Najlepsza melodia na płycie i sama kompozycja trzymajaca "international level"8."Conquer... or Die!" (Instrumental) 8/10 Bardzo lubie instrumentale. Ten mnie nie nie zawodzi.9."Lying in State" 8,5/10 Dynamit jakich troche mało na tej płycie. No inucic mozna po pierwszym przesłuchaniu10."The Emperor" 6,5/10 Troche słabszy numer ale i tak nie spada poniżej dobrego poziomu. Zwłaszcza siekąca gitara robi wrazenie.
Ja nucę bonus (Look Who's Talking). Kapitalna melodia w refrenie, dobry tekst. Szkoda że to tylko bonus...

Wróć do „Płyty 2016”