Strona 11 z 15
: pt wrz 16, 2016 6:04 am
autor: Last Axeman
Voltan pisze:jako że właśnie dotarły do mnie te wszystkie płyty i gadżety związane z tym albumem, to się wypowiem szerzejprzede wszystkim będzie o tym, dlaczego uważam, że jest to album kompletnie inny niż poprzedni i nazywanie go "w prostej linii kontynuacją" (dość często spotykane) jest grubym błędembyć może ja to zauważam dzięki temu, że sam pisuję muzykę w (bardzo ogólnie rzecz ujmując) zbliżonej stylistyce - nie wiem - ale myślę, że jak się zwróci uwagę, to każdy posiadacz uszu również to usłyszyotóż: Hymns for the Broken to album bardzo specyficzny pod względem kompozycji poszczególnych utworów - w wielu z nich do czynienia mamy z pewnym schematem: 3-4 akordy powtarzane są w kółko przez większość utworu - brzmi jak nuda, ale dzięki grze dynamiką, rytmem i dzięki świetnym melodiom - nudy nie ma, utwory nie robią wrażenia zbyt podobnych do siebie i generalnie efekt jest świetny. Tak zbudowane kompozycje były czymś nowym dla Evergrey i na pewno był to jeden z czynników powodujących, że zwróciło na niego uwagę wiele osób, którym wcześniej Evergrey generalnie nie robiłna Storm Within nie ma ani jednego takiego numeru, kompozycje są złożone i zdecydowanie bardziej zróżnicowane, a dla odmiany zespojone są przez nieco homogeniczne linie wokalne - czyli wszystko na odwrót w porównaniu do Hymns, a jednak klimat nie tak odległykompletnie inne albumy, oba świetnetyle chciałema z innej beczki: bonusowy cover Paranoid bdb
Ciekawa analiza. Postaram się posłuchać pod tym kątem.
Ale tak czy inaczej nie ma szans, żeby "The Storm Within" przebił "Solitude Dominance Tragedy", który jest po prostu magiczny
: pt wrz 16, 2016 6:22 am
autor: Voltan
To już kwestia gustu - dla mnie Solitude jest taki trochę nieogarnięty i wolę późniejsze płyty, ale kilka numerów uwielbiam
: pt wrz 16, 2016 6:25 am
autor: Last Axeman
Jeszcze trochę nieogarnięty to wg mnie był debiut. Na dwójce wszystko już gra, choć też wyróżniłbym niektóre utwory jako najzajebistsze z zajebistych
: pt wrz 16, 2016 6:32 am
autor: Voltan
No debiut znacznie bardziej nieogarnięty
: pt wrz 16, 2016 8:00 am
autor: progmetall
Voltan pisze:Wolę obie nowe od Solitude.
Chyba oszalałeś,a napiałeś "wolę", ok każdy ma swój gust,ja wolę dobrą muzykę ze swietnymi riffami i klimatem od popowych smuceń z ostatniej płyty.
: pt wrz 16, 2016 8:03 am
autor: Voltan
no wiadomo, jestem w błędzie lubiąc co innego
: pt wrz 16, 2016 8:21 am
autor: Last Axeman
Voltan pisze:no wiadomo, jestem w błędzie lubiąc co innego
Dobrze, że masz tego świadomość
A tak na serio, to niespecjalnie jestem zdziwiony. Kwestia tego co jest lepsze a co gorsze to przecież sprawa umowna.
: pt wrz 16, 2016 8:27 am
autor: progmetall
Last Axeman pisze:Voltan napisał:no wiadomo, jestem w błędzie lubiąc co innego. Kwestia tego co jest lepsze a co gorsze to przecież sprawa umowna.
Voltan pisze:no wiadomo, jestem w błędzie lubiąc co innego
Zależy na co się umawiać
: pt wrz 16, 2016 1:22 pm
autor: hollowman
Voltan pisze:jako że właśnie dotarły do mnie te wszystkie płyty i gadżety związane z tym albumem, to się wypowiem szerzejprzede wszystkim będzie o tym, dlaczego uważam, że jest to album kompletnie inny niż poprzedni i nazywanie go "w prostej linii kontynuacją" (dość często spotykane) jest grubym błędembyć może ja to zauważam dzięki temu, że sam pisuję muzykę w (bardzo ogólnie rzecz ujmując) zbliżonej stylistyce - nie wiem - ale myślę, że jak się zwróci uwagę, to każdy posiadacz uszu również to usłyszyotóż: Hymns for the Broken to album bardzo specyficzny pod względem kompozycji poszczególnych utworów - w wielu z nich do czynienia mamy z pewnym schematem: 3-4 akordy powtarzane są w kółko przez większość utworu - brzmi jak nuda, ale dzięki grze dynamiką, rytmem i dzięki świetnym melodiom - nudy nie ma, utwory nie robią wrażenia zbyt podobnych do siebie i generalnie efekt jest świetny. Tak zbudowane kompozycje były czymś nowym dla Evergrey i na pewno był to jeden z czynników powodujących, że zwróciło na niego uwagę wiele osób, którym wcześniej Evergrey generalnie nie robiłna Storm Within nie ma ani jednego takiego numeru, kompozycje są złożone i zdecydowanie bardziej zróżnicowane, a dla odmiany zespojone są przez nieco homogeniczne linie wokalne - czyli wszystko na odwrót w porównaniu do Hymns, a jednak klimat nie tak odległykompletnie inne albumy, oba świetnetyle chciałema z innej beczki: bonusowy cover Paranoid bdb
Szkoda, że wcześniej nie przeczytałem czegoś takiego od Ciebie, trzymałem ten album w ręce ale akurat nie odważyłem się kupić w ciemno...tym razem.
: pt wrz 16, 2016 1:30 pm
autor: Voltan
nooo ale zdania są mocno podzielone jak widać - może lepiej posłuchaj najpierw