piciu6 pisze:hollowman napisał:Przypierdalają w szczególności do MetkiCo innego gdyby Moth to the flame wyszło na singlu winylowym gdzieś między Master Of Puppets a Justice...i żeby trzeba było polować na niego w radio żeby sobie nagrać na taśmę...dokładnie tak, albo od starszego brata kolegi, co ma wujka w Niu Yorku
Ja zacząłem się pod kątem zainteresowań muzycznych rozwijać w latach 90 tych a i tak wtedy trzeba było zbierać kasę na CD przez dwa miesiące, bo cena rzadko kiedy spadała poniżej 60 złotych. Nie było internetu na taką skalę jak teraz, nie było youtuba...Człowiek katował jeden album przez kilka miesięcy....hollowman pisze:Przypierdalają w szczególności do MetkiCo innego gdyby Moth to the flame wyszło na singlu winylowym gdzieś między Master Of Puppets a Justice...i żeby trzeba było polować na niego w radio żeby sobie nagrać na taśmę...
