Virgin Steele
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Dzisiaj sobie ze znajomym puściliśmy i o dziwo wytrzymaliśmy cały album, DeFeis nawet coś tam zaśpiewa dość agresywnie tu i ówdzie i samo to jest na duży plus, zdaje się faktycznie być trochę mniej kwików, jęków i szeptów a więcej konkretów
Za dużo szczegółów już nie pamiętam po tym odsłuchu ale jest kilka całkiem znośnych kawałków, tak wstępnie wydaje mi się, że jest zdecydowanie lepiej niż na tych ich ostatnich wymysłach, ciężej mi za to porównać do np. The Black Light Bacchanalia czy Nocturnes, strasznie dawno nie słuchałem tych albumów. Trudno powiedzieć czy będę do tego wracał, ale kto wie, może kiedyś mnie najdzie na kolejne odsłuchy i ewentualnie przypomnienie sobie kilku poprzednich dla porównania.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
Za dużo szczegółów już nie pamiętam po tym odsłuchu ale jest kilka całkiem znośnych kawałków, tak wstępnie wydaje mi się, że jest zdecydowanie lepiej niż na tych ich ostatnich wymysłach, ciężej mi za to porównać do np. The Black Light Bacchanalia czy Nocturnes, strasznie dawno nie słuchałem tych albumów. Trudno powiedzieć czy będę do tego wracał, ale kto wie, może kiedyś mnie najdzie na kolejne odsłuchy i ewentualnie przypomnienie sobie kilku poprzednich dla porównania.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Oenologist
- Posty: 5025
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Do mnie dziś CD dotarł. Jest. Słucham.
Póki co 3/4 za mną: najlepszy VS od czasów Visions. Jakimś cudem jest bardzo w starym stylu (nie mówię tu o produkcji). Hitów może brak, ale kompozycyjnie to jest 100% album VS, bez naleciałości tak ostatnio przez Dave'a eksplorowanego Blues Metalu.
Nawet to brzmienie nie kłuje w uszy - z YT brzmiało strasznie syntetycznie. Wokale nie drażnią. Nie wiem jak on to zrobil...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Póki co 3/4 za mną: najlepszy VS od czasów Visions. Jakimś cudem jest bardzo w starym stylu (nie mówię tu o produkcji). Hitów może brak, ale kompozycyjnie to jest 100% album VS, bez naleciałości tak ostatnio przez Dave'a eksplorowanego Blues Metalu.
Nawet to brzmienie nie kłuje w uszy - z YT brzmiało strasznie syntetycznie. Wokale nie drażnią. Nie wiem jak on to zrobil...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Generalnie się zgodzę, tylko po jaką cholerę obejrzałem
https://www.youtube.com/watch?v=aAff5sZ ... bUpCW7yync
Cokolwiek to jest to wyszło dzień przed moim postem i jest zupełnie niepotrzebne, ważne, że muzycznie jest znośnie, wystarczy, że David sobie daruje te artystyczne teledyski ze swojego pokoju i będzie dobrze
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
https://www.youtube.com/watch?v=aAff5sZ ... bUpCW7yync
Cokolwiek to jest to wyszło dzień przed moim postem i jest zupełnie niepotrzebne, ważne, że muzycznie jest znośnie, wystarczy, że David sobie daruje te artystyczne teledyski ze swojego pokoju i będzie dobrze
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
