Najlepsza hardrockowa/heavymetalowa płyta 1990 roku.

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

eeeetam, zwykłe srodowiskowe bredzenie, South jak najbardziej, poprzedniczka nie.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
cry of the banshee
Posty: 50
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: cry of the banshee »

K0stek pisze:Może i można dywagować czy faktycznie wszystkie utwory 2-8 można uznać za "wybitne" co nie zmienia faktu, że wszystkie prezentują poziom osiągalny naprawdę dla nielicznych. Życzyłbym sobie żeby wszystkie zespoły metalowe miały na swoim albumach "słabsze" kawałki na miarę Criminally Insane, Altar of Sacrifice czy innych.
Tu pełna zgoda!
Z drugiej strony, nawiązując do głosu piciu6 - ja też wolę "South..." ze względu na, hm..., poszerzenie muzycznego spektrum przez Toma & co.
Na płycie może brakuje ognia znanego z "trójki", gdzie petarda goni petardę i petardą pogania - ale to właśnie jest też słabością "Reign..." , która wg mnie jest nieco zbyt monotonna w tej swojej galopadzie...
A żeby spiąć ten ciąg moich wypowiedzi klamrą, to zakończę tak: złotym środkiem pomiędzy 3 i 4 była dla mnie "Seasons of the Abyss", wydana właśnie w 1990, kiedy to nie tylko Zabójca muzycznie dojrzał
_________________
"Slayer volerzyt" (c) MH 1992
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nie wiem czy się pojawiła ta płyta w temacie, ale jest mocarna
RECON - Behind Enemy Lines
, kto nie zna power/prog z Kaliforni, klimaty ryśkowo-crimsonowe.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Rok 1990 obrodził, jeden z lepszych. Sam fakt,ze mam 70 płyt z tego roku i to nie byle jakich. Nie chce mi się tu wszystkiego wypisywać,ale takie strzały jak :
Annihilator - Never, Neverland
Arcane - Destination Unknown
Atheist - Piece Of Time
Artillery By Inheritance
Judas - Painkiller
Forbidden - Twisted into form
Realm - Suiciety
Sanctuary - Into The Mirror Black
Nocturnus - The Key
Entombed - Left Hand Path
Deicide - Deicide
Death - Spiritual healing
Trouble - Trouble
Psychotic Waltz - A Social Grace
Stone - Colours
Sacrifice - Soldiers Of Misfortune
Vulture - Fatal Games
Vicious Rumors - s/t
Death Angel - Act III
Megadeth - Rust In Peace
Slayer - Seasons in the Abyss
Morbid Saint - Spectrum of Death
Suicidal Tendencies - Lights Camera Revolution
Razor - Shotgun Justice
Obliveon - From This Day Forward
Mekong Delta - Dances of Death
Believer - Sanity Obscure
Sacred Reich - The American Way
Anacrusis - Reason
Reverend - World Won't Miss You
Flotsam and Jetsam - When the Storm Comes Down
Sacrosanct - Truth Is - What Is
Wolf Spider - Kingdom of Paranoia
Kreator - Coma Of Souls
Anthrax - Persistence of Time
Vio-Lence - Oppressing the Masses
Atrophy - Violent by Nature
Xentrix - For Whose Advantage?
Bathory - Hammerheart
i wiele innych
_________________
666
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Wtedy to było takie oczywiste, wychodziły płyty jak świeże drożdżówki jaraliśmy się i tyle. Teraz, z perspektywy czasu okazuję się, że większość to kamienie milowe.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

Wróć do „Pojedynki”