Slayer - World Painted Blood (2009)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Burzum666 pisze:A co ja poradzę że to jest jedyny który jak narazie mi nie podchodzi, wole tytułowy , zamiata cztery razy lepiej.
nie zgadzam, za pierwszym razem czułem że płyta dopiero się rozkręca...
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Dla mnie Slayer zawsze był najlepszym zespołem grający thrash
ale nie będe ukrywał że po odejściu Lombardo zjechali z materiałem i to bardzo
Wystarczy posłuchać pierwszych koncertów z Paulem gram na weselach Bostaphem ile mu brakuje do Lombardo
a jak ktoś musi przeca być na siłe orginalny, to zawsze pierdolnie że woli Slayera z Bostaphem.
Ani Dave ani Paul muzyki nigdy dla Slayera nie pisali
teraz jest najlepsza płyta Slayera, która kopie zad jak żadna inna z ostatnich lat, i nie tylko jeśli chodzi o Slayera
A tak na koniec to Beauty Through Order uważam za najsłabszy kawałek na płycie
nooo, jasne że najlepsiejszy!!
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

Paul pisał, ze dwa teksty, to może i napisał, a ciężkość nie zależała od tego kto grał na płytach na bębnach tylko od produkcji i tego jak sobie chłopaki wymyślili brzmienia na danej płycie. I pewnie lepiej według ciebie posłuchać diabolusa, z którego i jest to jedyna płyta Slayera nie zapamiętałem żadnego kawałka niż sezonu bo tam gra Paul i płyta ma cięższe brzmienie tak? Ale jak już pisałem zawsze ktoś pierdolnie głupotę byle być tym jedynym oryginalnym.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

DIM to znakomita płyta, dużo cięższa i bardziej zeschizowana od SITA
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Burzum666 pisze:nie będe ukrywał że po odejściu Lombardo zjechali z materiałem i to bardzo a jak ktoś musi przeca być na siłe orginalny, to zawsze pierdolnie że woli Slayera z Bostaphem. Wystarczy posłuchać pierwszych koncertów z Paulem gram na weselach Bostaphem ile mu brakuje do Lombardo
Burzum666 pisze:Wystarczy posłuchać pierwszych koncertów zPaulem gram na weselach Bostaphemile mu brakuje do Lombardo
Koncertów nie słyszałem ani nie widziałem, a ty słyszałeś jakikolwiek inny album z Pawłem za garami poza napiętnowanymi kultem Dejwa Slayer'ami? Forbidden np. znasz? To nie wyjeżdżaj z jakimiś weselami bo chyba nie wiesz co piszesz.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Burzum666 pisze:Paul pisał, ze dwa teksty, to może i napisał,a ciężkość nie zależała od tego kto grał na płytach na bębnach tylko od produkcji i tego jak sobie chłopaki wymyślili brzmienia na danej płycie.I pewnie lepiej według ciebie posłuchać diabolusa, z którego i jest to jedyna płyta Slayera nie zapamiętałem żadnego kawałka niż sezonu bo tam gra Paul i płyta ma cięższe brzmienie tak? Ale jak już pisałem zawsze ktoś pierdolnie głupotę byle być tym jedynym oryginalnym.
Nikt nie napisał, że ciężar zależy od bębniarza. Coś Ci się pomerdało
Ciężar na tej płycie przede wszystkim wynika z aranżacji i struktury riffów opakowanych dopiero później w masywne brzmienie. Ja np. z Diabolusa pamiętam bardzo dobrze prawie wszystkie utwory. Ale pamietam nie dlatego, że są przebojowe, ale dlatego że są bardzo udane i zawierają ciekawe i różnorodne pomysły. Jak oczekujesz przebojowości i chwytliwości to chyba pomyliłeś zespoły
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Last Axeman pisze:Burzum666 napisał:Paul pisał, ze dwa teksty, to może i napisał,a ciężkość nie zależała od tego kto grał na płytach na bębnach tylko od produkcji i tego jak sobie chłopaki wymyślili brzmienia na danej płycie.I pewnie lepiej według ciebie posłuchać diabolusa, z którego i jest to jedyna płyta Slayera nie zapamiętałem żadnego kawałka niż sezonu bo tam gra Paul i płyta ma cięższe brzmienie tak? Ale jak już pisałem zawsze ktoś pierdolnie głupotę byle być tym jedynym oryginalnym.Nikt nie napisał, że ciężar zależy od bębniarza. Coś Ci się pomerdałoCiężar na tej płycie przede wszystkim wynika z aranżacji i struktury riffów opakowanych dopiero później w masywne brzmienie. Ja np. z Diabolusa pamiętam bardzo dobrze prawie wszystkie utwory. Ale pamietam nie dlatego, że są przebojowe, ale dlatego że są bardzo udane i zawierają ciekawe i różnorodne pomysły. Jak oczekujesz przebojowości i chwytliwości to chyba pomyliłeś zespoły
Burzum666 pisze:Paul pisał, ze dwa teksty, to może i napisał,a ciężkość nie zależała od tego kto grał na płytach na bębnach tylko od produkcji i tego jak sobie chłopaki wymyślili brzmienia na danej płycie.I pewnie lepiej według ciebie posłuchać diabolusa, z którego i jest to jedyna płyta Slayera nie zapamiętałem żadnego kawałka niż sezonu bo tam gra Paul i płyta ma cięższe brzmienie tak? Ale jak już pisałem zawsze ktoś pierdolnie głupotę byle być tym jedynym oryginalnym.
lepiej tego nie można było ująć, dużo ludzi myli "ciężar" z agresją...
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

Wszak ciężar to drone, tudzież doom, a agresja to metalcore.
Thrash dla małych dziewczynek pozostaje
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Awatar użytkownika
Burzum666
Posty: 592
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Burzum666 »

Bardzo dobrze znam Forbidden, bardzo cenie sobie jego bebnienie na ostatniej płycie Testament, ale to niczego nie zmienia, na koncertach wychodziły jego braki w stosunku do Lombardo. a to że zagrał na słabszych płytach Slayeru, nie jego wina, ale tak wyszło. Ale jak ktoś pisze że Diabolus jest lepszy od Sezona, to uważam to właśnie za silenie się na oryginalność.
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Ja uważam, że lepiej Bostaph zagrał na płytach Forbiddenu i Testamenta niż Slayeru.

Wróć do „Płyty”