Death melodią stoi! Czyli lista przebojów MDM

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

The Crown przeciętny? To ci dopiero rewelacja. Przecież to świetny zespół bez słabej płyty. Pierwsze trzy płyty Soilwork to samo. The Duskfall akurat nie przypadł mi do gustu tak jak w/w, rzadko sięgam po ich muzę, ale w gronie zagranicznych koneserów od MDM to raczej zespół szanowany.
"Reroute to Remain" bardzo lubię/lubiłem (kilkuletnia przerwa od słuchania, nie wiem jak obecnie), choć odeszli na niej dość daleko od klasycznego MDM, dlatego konserwatyści mają na nim używanie
Co do Amon Amarth. Lubię tych wikingów, pierwsze płyty bardziej, ostatnie mniej, ale wg mnie to na pewno dobry band. Przynależność "szufladkowa" budzi oczywiście kontrowersje bo z klasycznie pojmowanym MDM-em rodem z Gothenburga panowie mają stosunkowo niewiele wspólnego, z drugiej strony słuchając ich muzy pierwsze co się nasuwa to "łupią taki trochę mniej brutalny death ze sporą ilością melodii".
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Alvacast pisze:Idąc tym torem rozumowania, jak niby usprawiedliwisz obecność w czołówce przeciętniactwa spod znaku The Crown, Soilwork, Gardenian czy Duskfall u kolegi Kinga?Nie mówiąc już o tym, że umieszczenie Reroute To Remain tutaj prosiłoby się o urwanie jaj rozgrzanymi do czerwoności kowalskimi cęgamiCo zabawne, zamiast wczesnych wypustów, najbardziej u AA podobają mi się ostatnie 3 płyty, choć ostatnia najmniej z tej trójki.
Dyskusja na temat co jest a co nie jest melodic death metalem pochłonęła niektórym forumowiczom dobrych kilka lat życia i w sumie żadnych sensownych wniosków nie przyniosła
Z resztą na innym niezwykle zasłużonym forum temat pod nazwą "Czy MDM mutuje i zdycha?" liczył ponad 20 stron zawziętej dyskusji
Ale tu już tak jest że jeden będzie twierdził że The Crown to MDM a drugi że absolutnie nie ale sam wrzuci "The Hours that Remain" Mercenary czy którąś płytę The Haunted.
Z wrzuconych przez Ciebie typów Kinga jak dla mnie The Crown - nie , The Duskfall - tak, Gardenian - tak, Soilwork - 3 pierwsze płyty tak
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Alvacast pisze:Jaja sobie robiłem z Kinga, by się nie czuł tak pewnie
Alvacast pisze:Na poważnie brakuje mi tu holenderskiego Cypher z ich "Darkday Carnival", "Bloody Blasphemy" God Dethroned oraz "Spirits And August Light" fińskiego Omnium Gatherum. Od razu mówie, ze sie nie znam
Bloody Blasphemy chciałem dać, ale doszedłem do wniosku, że jednak zbyt jest to oddalone od tego, co tradycyjnie rozumiemy jako mdm, zwłaszcza porównując do źródla - Szwecji.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Pierwsze dwie płyty The Crown, a konkretnie Crown of Thorns podciągnąłbym pod MDM, mimo blackowych naleciałości i wyjątkowo dużego brutalu jak na standardową melodyjną mielonkę, późniejsze, gdzie z kolei bardziej do głosu doszedł thrash, już raczej nie.
Tak jak napisał Fire - dyskutować można długo na ten temat. Dochodzi jeszcze kwestia czy MDM-em jest tylko to co w prostej linii wywodzi się z gothenburskiej szkoły takie łupanki, czy także rzeczy inne, choć dość mocno kojarzące się z melodyjną stroną death metalu. Amon Amarth to przykład takiego zespołu. Na viking metalu się nie znam, nie gustuje w tych klimatach, więc trudno mi jest potwierdzić czy AA faktycznie bardziej pasuje do tej szufladki, ale coś mi się wydaje, że niekoniecznie
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

firesoul pisze:Alvacast napisał:Idąc tym torem rozumowania, jak niby usprawiedliwisz obecność w czołówce przeciętniactwa spod znaku The Crown, Soilwork, Gardenian czy Duskfall u kolegi Kinga?Nie mówiąc już o tym, że umieszczenie Reroute To Remain tutaj prosiłoby się o urwanie jaj rozgrzanymi do czerwoności kowalskimi cęgamiCo zabawne, zamiast wczesnych wypustów, najbardziej u AA podobają mi się ostatnie 3 płyty, choć ostatnia najmniej z tej trójki.Dyskusja na temat co jest a co nie jest melodic death metalem pochłonęła niektórym forumowiczom dobrych kilka lat życia i w sumie żadnych sensownych wniosków nie przyniosłaZ resztąna innym niezwykle zasłużonym forum temat pod nazwą "Czy MDM mutuje i zdycha?" liczył ponad 20 stron zawziętej dyskusji
Alvacast pisze:Idąc tym torem rozumowania, jak niby usprawiedliwisz obecność w czołówce przeciętniactwa spod znaku The Crown, Soilwork, Gardenian czy Duskfall u kolegi Kinga?Nie mówiąc już o tym, że umieszczenie Reroute To Remain tutaj prosiłoby się o urwanie jaj rozgrzanymi do czerwoności kowalskimi cęgamiCo zabawne, zamiast wczesnych wypustów, najbardziej u AA podobają mi się ostatnie 3 płyty, choć ostatnia najmniej z tej trójki.
a tak, czytałem, czytałem, chociaż nic nie rozumiałem
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Hehe ale dyskusja była ze wszech miar ciekawa
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Jak każda, gdzie zaczyna się rozmawiać o tym, gdzie należy zaszufladkować dany zespół
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

KingOdin pisze:lubię płyty tych zespołów, stąd obecność w topie
No i o to chodzi, przecież to twoja lista, u mnie te kapele nie znalazłyby miejsca w 30.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Zrób swoją listę, bo ciekaw jestem co się w niej znajdzie!
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Ale death, bo MDM to może dycha by była
Jak wrócę z urlopu.

Wróć do „Pojedynki”