DREAM THEATER - The Astonishing
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Sanctified
- Posty: 3530
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
A Fortune in Lies położył, generalnie mocno sie spinał w wysokich, co jak wiecie dobrym pomysłem nie jest, a poza tym chuja było słychaćVoltan pisze:podobno dzień wcześniej na Woodstocku też jakoś jeszcze dawał radę
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
po korektach da się słuchać, ale nadal uważam, że zastosowali za dużo prostackich rozwiązań, takich oczywistości dla mainstreamu, lekko łatwo i przyjemnie, że nadęli tę muzykę takim trochę jarmarcznym patosem. Do drugiej płyty chyba w ogóle nie będę wracał .progmetal pisze:Pierwsza płyta jest całkiem niezła,choć pierwszy odsłuch mnie zniechęcił.To po prostu inna bajka,zagrali coś innego,nie wszystko mi się podoba(perkusja,za dużo klawiszy,za mało Pietruchy),ale po kilku przesłuchaniach jest dobrze.Tylko jak na DT,tylko dobrze.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Zgrałem sobie tą płytę bez przerw,jako jedeną całość i po czasie bardziej mi się podoba.Nie rozumiem czemu ta płyta nie podoba się fanom progresywnego grania osadzonego w progresywnym rocku,toż to tak własnie brzmi.Wiadomo,nie jest to "Baranek..."- Genesis,ale czepić się mozna tylko jednego,tego ohydnego "Act Of Faythe" i LaBrie z jego "My music plejeeeeeee....",choć i w tym numerze na początku słychać klimaty "Scence from A Memory",reszty słucha sie całościowo bardzo dobrze,jak ktoś lubi dużo klawiszy,to płyta powinna się podobać,Pietrucha gra znakomite solówki,nawet do pałkera się powoli przyzwyczaiłem.
Grali już w Londynie,przedwczoraj.
Grali już w Londynie,przedwczoraj.
ja już wszystkie ale do tego konceptu wymieniłem i uzasadniłem, naprawdę szczerze zazdroszczę Tobie, że się podoba, też bym chciał, w końcu ich uwielbiam, tym większe moje rozczarowanie płycizną , którą zaserwowali.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Poczytaj uważnie co napisałem,nie twierdzę,że ta płyta mnie powaliła,tylko,że nie jest taka zła jak ją malują.Ja ich nie uwielbiam,wolę inny odcień progresywnego metalu,ale to tak na marginesie.piciu6 pisze:ja już wszystkie ale do tego konceptu wymieniłem i uzasadniłem, naprawdę szczerze zazdroszczę Tobie, że się podoba, też bym chciał, w końcu ich uwielbiam, tym większe moje rozczarowanie płycizną , którą zaserwowali.
Ciagłe narzekania,ze grają to samo,to zagrali prog rocka z elementami prog metalu.Fakt LaBrie to najsłabszy ich punkt(zrsztą był nim od zawsze),ale nie każdemu dane jest mieć w składzie genialnego wokalistę.
Moje obawy zaczęły się jak odszedł Kevin Moore,potem juz nie było tak błyskotliwie,dlatego 3 pierwsze płyty zamiatają resztę.
