Wasz top i antytop 2016

Wszystko o płytach 2016 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

progmetall pisze:U mnie się chyba jeszcze zmieni, bo kilka płyt dojdzie,a le rok bardzo udany i różnorodny, bo i z power, progu,doomu,death,thrashu,heavy, wszędzie dobre pozycje.Na pewno lepszy rok niz poprzednie lata, w zasadzie to dawno tak nie obrodziło, chyba ostatnio w 2011 było tak dobrze.
+ 1
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Karma pisze:Karma napisał:Mój dotychczasowy top:Primal Fear - RulebreakerRotting Christ - RitualsFleshgod Apocalypse - KingAvantasia - GhostlightsEvergrey - the storm withinIn Mourning - AfterglowGojira - MagmaThe Sixpounder - true to yourselfRoyal republic - Weekend manAntytop:Lordi - Monstereophonic (Theaterror vs. Demonarchy) (mam wrażenie, że płyty na płytę jest coraz gorzej, po 4 obrotach dalej nie wiem, co ja w ogóle słucham)The 69 eyes - universal monsters (generalnie rozczarowanie lekkie)
Karma pisze:Mój dotychczasowy top:Primal Fear - RulebreakerRotting Christ - RitualsFleshgod Apocalypse - KingAvantasia - GhostlightsEvergrey - the storm withinIn Mourning - AfterglowGojira - MagmaThe Sixpounder - true to yourselfRoyal republic - Weekend man
1. Primal Fear - Rulebreaker
2. Epica - The Holographic Principle
3. Onmyo-Za - 迦陵頻伽 (2016)
4. Rotting Christ - Rituals
5. Fleshgod Apocalypse - King
6. Avantasia - Ghostlights
7. Evergrey - the storm within
8. In Mourning - Afterglow
9. Gojira - Magma
10. Myrath - Legacy
11. The Sixpounder - true to yourself
12. Royal republic - Weekend man
13. Pretty Maids - Kingmaker
14. Amaranthe - Maximalism
do rozczarowań dochodzi:
Alcest - Kodama
Yngwie Malmsteen - World On Fire
Universal Mind Project - The Jaguar Priest
Devin Townsend Project - Transcendence
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

rozczarowanie? Devin Townsend Project - Transcendence, to jestem zaskoczony
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

hehe.. mała prowokacja. Nigdy nie przepadałam za twórczością Devina
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Herezja
Jedna z lepszych ostatnio płyt Devina.
antytop:
Yngwie Malmsteen - World On Fire
Zar - Don't wait for heroes
Lordi - Monstereophonic (theaterror vs. demonarchy)
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Malmsteen dobry, co za prowokacja
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

W dodatku podwójna. Ja w przeciwieństwie do Devina Karmy Yngwiego słucham w dość sporych ilościach. Chyba że mi się do tej poro tylko tak wydawało
To faktycznie może być prowokacja...
Czyli jednak...
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Ja Malmsteena znam na tyle dobrze, że nie porwała mnie ta płyta... plisss..bez tego... Gościa, bo zwrócę.
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Karma pisze:hehe.. mała prowokacja. Nigdy nie przepadałam za twórczością Devina
Skoro nie przepadasz, to dlaczego jest to dla Ciebie rozczarowanie?
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

robpal pisze:Karma napisał:hehe.. mała prowokacja. Nigdy nie przepadałam za twórczością DevinaSkoro nie przepadasz, to dlaczego jest to dla Ciebie rozczarowanie?
Karma pisze:hehe.. mała prowokacja. Nigdy nie przepadałam za twórczością Devina
Pewnie dlatego, że Karma mogła mieć nadzieję, iż wreszcie przekona się do jego twórczości...
...czyli coś, jak u mnie z Blind Guardian, Meshuggah i Slayer