Exodus - Exhibit B: The Human Condition [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Nie rozumiem co wy chcecie od długości płyty. Jak mi się album podoba, to chciałbym ,aby był jak najdłuższy. Może nowy Exodus wam się nie podoba skoro jnie chcecie go więcej i więcej.
W zamianę długości albumów Exo/Nevermore wchodzę.
_________________
666
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

pierwsze przesłuchanie - takie sobie tam, długawe, nudnawe... znaczy się chyba ja kiepsko słuchałem, bo za drugim nie dostrzegam już monotonii
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

progmetal pisze:Nie rozumiem co wy chcecie od długości płyty. Jak mi się album podoba, to chciałbym ,aby był jak najdłuższy. Może nowy Exodus wam się nie podoba skoro jnie chcecie go więcej i więcej.
Mnie się przynajmniej rozchodzi o to, że kawałki są niepotrzebnie przedłużane. Gdyby nie jebać jednego riffa tyle razy to płyta by nie była tak monotonna.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Za długie czy za krótkie, mniejsza z tym skoro słucha się bardzo dobrze. Kawałki z drugiej części albumu wcale nie ustępują tym z pierwszej. Jak na razie najmocniej wrył mi się w czachę czołgowaty "Nanking", który zajeżdża mi trochę Slayer'em z okolic "South of Heaven". Mało tego. Mam nawet wrażenie jakby Tomek Aray'a się w nim udzielał
Minusem na pewno jest ciągnięcie tych samych albo przynajmniej bardzo podobnych do siebie riffów przez 7 minut. Sam charakter tych riffów powinien jednak pasić każdemu zwolennikowi exodusowej łupanki. Tej ostatniej w dosłownym znaczeniu jest zresztą sporo, że wspomnę tylko killerski "Burn, Hollywood, Burn".
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

ja nie zauważyłem jakiegoś przedłużania na siłę
kawałki rozwijają się bardzo naturalnie IMO
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Brzmienie 10/10
Kompozycje - Downfall 10/10
reszta 7/10
gitary 9/10
wokal 3/10 czasami 4, no może nawet 4,5
Wychodzi ok. 8/10 czyli całkiem zajebiście.
_________________
666
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Brzmienie w sumie 10/10 -> co jak na thrash jest nienajlepszym rozwiązaniem (za krystaliczne), dlatego zabieram 2 pkt
czyli 8/10
Kompozycje - nie wiem jeszcze, trawię
gitary 8/10
wokal 7/10
na końcowa opinię poczekam jeszcze parę tygodni, z braku czasu słucham tej płyty fragmentami (na raty, omijając tym samym ewentualny problem z dłużeniem się)
eMeM
Posty: 12
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: eMeM »

pierwsze wrażenie: Exhibit B > Exhibit A .. wokal zaczął być dla mnie strawny, da się już tego słuchać choć zdecydowanie bardziej mi odpowiadał Exodus z gościem który śpiewał na Tempo of the Damned
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

bo tamten gościu miał coś takiego jak barwa głosu.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Na razie nie potrafię powiedzieć który Exhibit lepszy...są na podobnym poziomie. Zresztą stylistycznie też są bardzo podobne do siebie.

Wróć do „Płyty”