Koncertowe marzenia... te realne i niekoniecznie...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

evildead pisze:Jeden z must-seen-eventów zaliczony -> Napalm Death alive rozpierdala (nawet takie tuzy jak Deicide w klasycznym składzie, Cannibal Corpse czy Monstrosity bledną przy ND). No - ale... kurde werbel jak wiaderko, brak solówek, to chyba ssą w środowisku metalowym.BTW You Suffer był chyba przegapiony przez połowę sali
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ostatnio obsesyjnie chodzi za mną koncert Pentagram. Niestety nie mam pojęcia na ile to realne marzenie...
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

firesoul pisze:Ostatnio obsesyjnie chodzi za mną koncert Pentagram. Niestety nie mam pojęcia na ile to realne marzenie...
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ano, o Turasów. Nie wiem czy oni nos za Bosfor wychylają chociaż w Niemczech pewnie branie by mieli z oczywistych względów
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Leather zobaczyć! Achh...
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Re: Koncertowe marzenia... te realne i niekoniecznie...

Post autor: Oenologist »

Oenologist pisze:Strati napisał:Virign Steele (względnie realne)Gdziekolwiek w Europie będą, to jadę i rządam 3 godzinnego koncertu.
Strati pisze:Virign Steele (względnie realne)
Niby już są bilety na boloński koncert, a buce mi nie odpisują nic w sprawie rezerwacji. Pitoki.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

W razie czego polecam HOA, genialnie wymyślony kameralny festival a Virgin Steele gra w 2010. Zawsze możesz dwa razy zobaczyć
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Greebo666 pisze:W razie czego polecam HOA, genialnie wymyślony kameralny festival a Virgin Steele gra w 2010. Zawsze możesz dwa razy zobaczyć
Pewnie że mogę, ale gdybym miał na przykład wybór jechać w tym roku do Niemiec lub do Włoch, to automatycznie wybieram to drugie. Przede wszystkim rozmiar koncertu/przedsięwzięcia wydaje się być mniejszy. No i oczywiście aura - planowana trasa - Bolonia > Rimini > San Marino > Rimini > Bolonia. Żarcie, picie, plaże, etc. Dlatego jadę na tydzień i w zasadzie koncert się robi jeno dodatkiem do całego tygodnia. Ale będzie kult i klimat. No i trzeba się z idolem będzie napić.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Na HOA było ~ 5000 ludzi. Wszystko na wsi spokojnej, wsi wesołej. Scena jest z drewna a naokoło są drzewka i porośnięte winoroślą drewniane płotki. Muzycy pratycznie nie chodzą na backstage'u tylko wśród ludzi na terenie festivalu.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Greebo666 pisze:Na HOA było ~ 5000 ludzi. Wszystko na wsi spokojnej, wsi wesołej. Scena jest z drewna a naokoło są drzewka i porośnięte winoroślą drewniane płotki. Muzycy pratycznie nie chodzą na backstage'u tylko wśród ludzi na terenie festivalu.
Tutaj mamy do czynienia z klubem na zadupiu, kilkanaście kilometrów od Bolonii, na strefie ekonomicznej jakiejś. Liczę na mniej niż 500 osób na gigu. Nie godzę się na więcej.