Strona 13 z 22
: śr sty 27, 2010 4:07 pm
autor: Greebo
Bo to bardzo rozpoznawalny kawałek? Tylko szkoda, że pod innym szyldem raczej
: czw sty 28, 2010 11:41 pm
autor: Wiwern
Dobra lista
no, w sumie dobra, chociaż moja własna dwupłytowa (m/w 2x80min) składanka najlepszych utworów Savatage wygląda nieco inaczej. Bardzo cieszy mnie, że znalazł się "Legions" - kocham tego tracka.
Tak już pomijając nawet niepisane rankingi popularności, to dodam za to, że dla mnie osobiście brakuje często przecież granych na koncertach swego czasu "Hounds" i "Damien". No, ale z drugiej strony te braki uzupełnia DVD, które dla większości jest głównym daniem wydawnictwa.
_________________
: pt sty 29, 2010 12:31 am
autor: Meltorm
Legion niszczy! Hounds jak Hounds ale Damianka mogli faktycznie strzelić. Chyba obok tytułowego z EOT był to pierwszy numer z tej płyty, który mnie mocniej popieścił.
: pt sty 29, 2010 4:17 pm
autor: Last Axeman
Meltorm pisze:Hounds jak Hounds
Jego brak jest niewybaczalny. Ścisła czołówka najlepszych kawałków Savy w ogóle.
: pt sty 29, 2010 8:35 pm
autor: Meltorm
Ścisła czołówka to może u mnie nie ale na pewno bardzo dobry numer.
: sob sty 30, 2010 9:17 am
autor: Wiwern
Ścisła czołówka najlepszych kawałków Savy w ogóle.
się zgadzam, ale zaraz po nim na płycie następuje IMO jeszcze lepszy nawet "The Unholy". Nie pamiętam, żeby był jakoś szczególnie przez zespół jak i ogół fanów wyszczególniany kiedykolwiek, ale IMO to jest piękna sprawa, jak po wolniejszym , niepokojącym "Hounds" się wyłania, a właściwie wybucha szybkim, poplątanym, ale od razu chwytającym riffem, a potem jest galopadowa zwrotka i Jon śpiewa z tą pasją w głosie, jak by opowiadał jakąś dramatyczną ucieczkę.
_________________
: pn maja 31, 2010 7:45 am
autor: firesoul
Z rzeczy "okołosavatage'owych"- uciekł mi zupełnie fakt wydania w ubiegłym roku tej oto płyty:
Połowa tej kapeli jest mi zupełnie obca, zaś drugą stanowią Zak Stevens i Jeff Plate.
Muzyka oscyluje na pograniczu metalu i hard rocka. Szczerze mówiąc nie jest to nic zwalającego z nóg i wychodzącego poza rejony sympatycznego pobrzdąkiwania. Tym niemniej słucha się całkiem przyjemnie, tak jak w zasadzie wszystkiego co ma związek z głosem Zaka
: pn maja 31, 2010 7:57 am
autor: Greebo
O widzisz. A ja wpadłem na myspace tego zanim wyszedł album i powiedziałem sobie, że jak będzie całość to trzeba będzie posłuchać no i oczywiście na śmierć zapomniałem
: pn maja 31, 2010 8:08 am
autor: firesoul
Mogę Cię pocieszyć że zasadniczego wpływu na wygląd Twojego ubiegłorocznego top10 ta płyta prawdopodobnie by nie miała
: pn maja 31, 2010 9:27 am
autor: pan_Heathen
firesoul pisze:przyjemnie, tak jak w zasadzie wszystkiego co ma związek z głosem Zaka
o to to