Kodeks prawidłowego odbioru MUZYKI....

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

mają gdzieś damską wersję?
_________________
Music:
https://www.last.fm/user/ramoneska88
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Sama musisz coś wykombinować
Albo jakąś metalową mini dla odmiany
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Karma pisze:mają gdzieś damską wersję?
hehehe
_________________
666
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Wczoraj miałem rzadką okazję spędzenia sporej części dnia na słuchaniu płyt zgodnie z kodeksem. I po raz kolejny stwierdziłem, że bardzo dużo z tego co napisał oblak jest świętą prawdą.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

To niech teraz jeszcze objaśni jak prawidłowo słuchać Metalliki, żeby zachować świadomość, że to Metallika, ale zarazem nie sugerować się tym, że to Metallika. Nieprawidłowe słuchanie skutkuje bowiem oskarżeniami o nieuzasadnione gloryfikowanie, albo z drugiej strony o nieuzasadnione glanowanie.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Pewnie sprawa w przypadku Metki rozchodzi się o zachowanie dystansu, jak to niektórzy lubią mówić lub potraktować sprawę całkowicie obojętnie
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Bardzo bym chciał mieć czas, by PRAWIDŁOWO odbierać muzykę, ale niestety słucham przez słuchawki i praktycznie zawsze robiąc 10 innych rzeczy. Jakąś absurdalną ilość płyt przesłuchałem w transporcie publicznym, tysiące tego będą.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

znalazłem ciekawy test, głównie dla tych, których empetrójki parzą w uszy i "na kilometr rozpoznają smród kompresji".
6 fragmentów utworów muzycznych z różnych gatunków w trzech wersjach- wav, mp3 128 kbps i mp3 320 kbps.
Oczywiście wiem, że test jest kompletnie niemiarodajny bo nie ma żadnego metalowego numeru ale można go potraktować zabawowo.
Słuchajcie głośno.
Mój wynik to strasznie wymęczone 4/6. Słuchałem na słuchawkach bezpośrednio z kompa.
https://www.npr.org/sections/therecord/ ... io-quality
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

wynik: 2/6
odgadłem dwa pierwsze - te bardziej rockowe
słuchawki miałem kiepskie
co ciekawe najniższy bitrate eliminowałem od razu, schody były przy wyborze między 320 i wav.
taka ciekawostka, żeby się ze mnie pośmiać:
kiedyś dawno temu zrzucałem sobie oryginalne płyty do plików 128, musiałem gdzieś wyjechać i chciałem zabrać sobie dużo muzyki. ostatnią z przegrywanych płyt (to był Redemption - Snowfall On Judgment Day) zostawiłem w czytniku, pendrive ze zgraną muzyką też miałem podpięty pod usb. chcąc się utwierdzić w przekonaniu jak dużo tracę na jakości uruchomiłem playerka i przez kilka kawałków długo marudziłem jaka to kaszana ten cyfrowy sound, jak ja to przeżyję, może lepiej zgrać mniej płyt ale w wavie i hurrdurr co ja słucham.
potem chciałem sprawdzić inną płytę i okazało się, że z playerka leciał oryginał
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

siła autosugestii jest potężna, chyba każdy kiedyś tego doświadczył
Ja przy pierwszym numerze trafiłem w 128 ale tłumaczę sobie, że miałem jeszcze nierozgrzane uszy