Strona 14 z 15
: śr lut 24, 2021 9:00 pm
autor: moonfire
progmetall pisze:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.
Dla mnie zjazdem były tylko dwa albumy Overkill - "ReliXIV" oraz "Immortalis". No, może lekko jeszcze zjechali na "I Hear Black". Ale "From the Underground..." "Necroshine" i "Bloodletting" to prawdziwe monstra.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał
: czw lut 25, 2021 9:26 am
autor: Last Axeman
moonfire pisze:progmetall napisał:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.Dla mnie zjazdem były tylko dwa albumy Overkill - "ReliXIV" oraz "Immortalis". No, może lekko jeszcze zjechali na "I Hear Black".
progmetall pisze:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.
moonfire pisze:Ale "From the Underground..." "Necroshine" i "Bloodletting" to prawdziwe monstra.
Tak. Szczególnie "Bloodletting" doceniłem po latach ("Necroshine" zawsze bardzo lubiłem). Miazgator.
: pt lut 26, 2021 11:21 pm
autor: progmetall
Last Axeman pisze:moonfire napisał:progmetall napisał:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.Dla mnie zjazdem były tylko dwa albumy Overkill - "ReliXIV" oraz "Immortalis". No, może lekko jeszcze zjechali na "I Hear Black".Dla mnie nawet ww. nie stanowiły jakiegoś szczególnego zjazdu. "I Hear Black" oczywiście znacząco ustępuje topowemu "Horrorscope", ale ogólnie to przecież jest naprawdę dobry materiał, choć trochę inny od wcześniejszych.moonfire napisał:Ale "From the Underground..." "Necroshine" i "Bloodletting" to prawdziwe monstra.Tak. Szczególnie "Bloodletting" doceniłem po latach ("Necroshine" zawsze bardzo lubiłem). Miazgator.
moonfire pisze:progmetall napisał:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.Dla mnie zjazdem były tylko dwa albumy Overkill - "ReliXIV" oraz "Immortalis". No, może lekko jeszcze zjechali na "I Hear Black".
progmetall pisze:Overkill pierwsze 5 kill, potem totalny zjazd.
moonfire pisze:Ale "From the Underground..." "Necroshine" i "Bloodletting" to prawdziwe monstra.
"Bloodletting" zgoda, lubię Bleed Me,ale Necroshine jest zbyt kulturystyczny,za dużo groove, na dobre powrócili na Ironbound,bo kilbox i Reli są słabe.
: ndz lut 28, 2021 6:17 pm
autor: zbigniew_ramirez
Podobno według wielu słuchaczy płytą wybitną i przełomową dla metalu jest "Vulgar Display of Power" Pantery. Dla mnie to badziewie okrutne, podobnie jak większość dyskografii wymienionego zespołu. Jedynym za co mogę pochwalić tę płytę, jest zabawna okładka.
A tak poza tym, czy dobrze zauważyłem, że w tym temacie nikt wcześniej nie napisał o "St. Anger" Metalliki?
_________________
Kurde faja!
: ndz lut 28, 2021 6:23 pm
autor: piciu6
zbigniew_ramirez pisze:Podobno według wielu słuchaczy płytą wybitną i przełomową dla metalu jest "Vulgar Display of Power" Pantery. Dla mnie to badziewie okrutne, podobnie jak większość dyskografii wymienionego zespołu. Jedynym za co mogę pochwalić tę płytę, jest zabawna okładka.A tak poza tym, czy dobrze zauważyłem, że w tym temacie nikt wcześniej nie napisał o "St. Anger" Metalliki?
no bo gdy prog otworzy temat "płyty które wkurwiaja prawie wszystkich ale ty lubisz" to tam będzie rządzić rzeczony album
Przynajmniej u mła.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: ndz lut 28, 2021 6:33 pm
autor: zbigniew_ramirez
_________________
Kurde faja!
: ndz lut 28, 2021 6:36 pm
autor: benek
Black Sabbath z Ozzem + dwa pierwsze "solowe" JO - nienawidzę.
Motorhead za wyjątkiem Iron Fist nienawidzę.
Manowar - Gods of war nienawidzę bardziej niż powyższych.
cały black metal kocham tak samo jak łks, fear factory, soen i sabaton.
: ndz lut 28, 2021 7:44 pm
autor: piciu6
benek pisze:Black Sabbath z Ozzem + dwa pierwsze "solowe" JO - nienawidzę.Motorhead za wyjątkiem Iron Fist nienawidzę.Manowar - Gods of war nienawidzę bardziej niż powyższych.cały black metal kocham tak samo jak łks, fear factory, soen i sabaton.
nie zgadzam się
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
: pn mar 01, 2021 7:51 am
autor: Tomek/Nevermore
he,he...
u mnie cosik drgnęło... zapuściłem sobie wczoraj - The Glorious Burden (wiadomej kapeli) i część płyty nawet mnie nie zirytowała
: pn mar 01, 2021 9:03 pm
autor: moonfire
Tomek/Nevermore pisze:he,he...u mnie cosik drgnęło... zapuściłem sobie wczoraj - The Glorious Burden (wiadomej kapeli) i część płyty nawet mnie nie zirytowała
Gratuluję odwagi.
Chociaż ja od czasu premiery nie słuchałem już ani razu.
A w związku z tematem: solowy Ozzy mnie wkurwia jak mało co.
_________________
Litera Tura - blog literacki, co się kulom nie kłaniał