Manilla Road
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Niech ktoś mi powie jak już przyjdzie listonosz, czy ten album tak tragicznie brzmi czy to te empetrójki takie słabe wrzucili bo aż mnie to nurtuje.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
- Weresso The Infallible
- Posty: 1137
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Ależ ja przecież wiem, o co chodzi w Manilli i nie śmiałbym psioczyć na brzmienie jakiegokolwiek ich albumu, ale pożyczyłem od ruskich najnowszy i jestem pod negatywnym wrażeniem, mam nadzieję, że to tylko jakość tego ripa, a nie brzmienie albumu, bo jest bardzo lekko, niewyraźnie i po prostu słabo.Atreju pisze:W pojęciu przeciętnego zjadacza chleba, to Manilla Road zawsze i wszędzie brzmiała tragicznie. Ja akurat lubię, jak metal brzmi naturalnie, bez ingerencji zbytniej sprzętu komputerowego.
_________________
And the words of the myth were thus:
In time before time, the great dragon ruled
When stars were not born
And this world had seen no dawn
When the power of Gods was still young
-
BARBARA1972_born_too_late
- Posty: 101
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Weresso The Infallible pisze:Atreju napisał:W pojęciu przeciętnego zjadacza chleba, to Manilla Road zawsze i wszędzie brzmiała tragicznie. Ja akurat lubię, jak metal brzmi naturalnie, bez ingerencji zbytniej sprzętu komputerowego.Ależ ja przecież wiem, o co chodzi w Manilli i nie śmiałbym psioczyć na brzmienie jakiegokolwiek ich albumu, ale pożyczyłem od ruskich najnowszy i jestem pod negatywnym wrażeniem, mam nadzieję, że to tylko jakość tego ripa, a nie brzmienie albumu, bo jest bardzo lekko, niewyraźnie i po prostu słabo.
Brzmi rewelacyjnie, selektywnie w porównaniu z tym ripem z sieci.Atreju pisze:W pojęciu przeciętnego zjadacza chleba, to Manilla Road zawsze i wszędzie brzmiała tragicznie. Ja akurat lubię, jak metal brzmi naturalnie, bez ingerencji zbytniej sprzętu komputerowego.
Generalnie muzyka w stronę ich pierwszych lat działalności.
