Symphony X - Underworld
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.
Ale wciąż gitara tnie szybko.Frank pisze:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.
savafat pisze:Frank napisał:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.Ale wciąż gitara tnie szybko.
nooo, stopa jeszcze szybciej.Frank pisze:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
piciu6 pisze:savafat napisał:Frank napisał:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.Ale wciąż gitara tnie szybko.nooo, stopa jeszcze szybciej.
savafat pisze:Frank napisał:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.Ale wciąż gitara tnie szybko.
To tylko echo twojego tętna, pewno stąd to wrażenieFrank pisze:Fajna płytka. Zdecydowanie przyjemniejsza od poprzedniej. Mniej podwójnej stopy, mniej kantów, więcej melodii. Allen jak zwykle znakomity. Ulubione kawałki ? "Without You", "To Hell and Back" i tytułowy. Fajerwerku typu "When All Is Lost" brak, ale całość wydaje się równiejsza i ogólnie milsza od Ikonoklastu.
Kamil, pisałem wyżej, ja się wtedy wyciszam.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Poznałem Symphony X w 1998, w rok po wyjściu TDWOT i do dzisiaj pozostaję pod wrażeniem tego niezwykłego albumu.
Od tamtej pory śledzę rozwój grupy i przy okazji nowego krążka wszystko rozbija się o jedno:
czy akceptujesz nowe oblicze zespołu?
Jeśli tak, będzie w czołówce waszych zestawień. Ja się jednak pytam:
- gdzie sa neoklasyczne zagrywki, z których SX było znane?
- gdzie są solówki Romeo, z których SX było znane?
- gdzie są piękne zaśpiewy Allena na zasadzie interludiów?
- czemu gitara brzmi jak przesterowane piernięcie bizona, gdzie finezja riffów?
- czemu Rullo tak napierdala stopami?
- gdzie są te ulotne melodie, które na chwilę choćby pojawiają się w To Hell And Back?
- wiadomo, że porzucono styl z V czy ogólnie lekceważonego Odyssey, ale czemu płyta nie brzmi w całości jak fantastyczny numer Without You? czemu nie pójść w tym kierunku?
Nie. Nie akceptuję tego stylu. Co 4 lata płyta i coraz coraz gorzej.
Najśmieszniejsze? Ludzie się będą spuszczać nad tym dziwactwem, podczas gdy NIKT z was nie chwalił kapialnego albumu LePonda z roku ubiegłego, na który Romeo nagrał gitary i perkusję. To było coś! A to? Wolę poczekać znów kolejne 4 lata znów mieć płonną nadzieję.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
Od tamtej pory śledzę rozwój grupy i przy okazji nowego krążka wszystko rozbija się o jedno:
czy akceptujesz nowe oblicze zespołu?
Jeśli tak, będzie w czołówce waszych zestawień. Ja się jednak pytam:
- gdzie sa neoklasyczne zagrywki, z których SX było znane?
- gdzie są solówki Romeo, z których SX było znane?
- gdzie są piękne zaśpiewy Allena na zasadzie interludiów?
- czemu gitara brzmi jak przesterowane piernięcie bizona, gdzie finezja riffów?
- czemu Rullo tak napierdala stopami?
- gdzie są te ulotne melodie, które na chwilę choćby pojawiają się w To Hell And Back?
- wiadomo, że porzucono styl z V czy ogólnie lekceważonego Odyssey, ale czemu płyta nie brzmi w całości jak fantastyczny numer Without You? czemu nie pójść w tym kierunku?
Nie. Nie akceptuję tego stylu. Co 4 lata płyta i coraz coraz gorzej.
Najśmieszniejsze? Ludzie się będą spuszczać nad tym dziwactwem, podczas gdy NIKT z was nie chwalił kapialnego albumu LePonda z roku ubiegłego, na który Romeo nagrał gitary i perkusję. To było coś! A to? Wolę poczekać znów kolejne 4 lata znów mieć płonną nadzieję.
_________________
.
ENCYKLOPEDIA METALU I HARD ROCKA -
https://heavymetal.page
TOP 30 2025
https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
