Ulubiony serial

Niemiecki ekspresjonizm, westerny z lat 30, czarne kryminały, fantastyka naukowa z lat 50 i 60, dramaty, komedie. filmy postmodernistyczne, cokolwiek tylko duszyczka zapragnie w chwili wolnej od słuchania metalu!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Love/Death
- kolejny serial o Candy Montgomery (poprzedni był w tamtym roku), bardzo dobry.
Silos - na pierwsze odcinki intrygujące, później wpłynął na mielizny, jeszcze oglądam
Gaslit - rzecz o Watergate, kapitalny Sean Penn oraz Julia Roberts, jeszcze oglądam
Spy/Master - no kurcze blade, rumuński film szpiegowski, zaczyna się rewelacyjnie!
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Citadel : agencja szpiegowska vs agencja szpiegowska. fajny, zrobiony z dużym rozmachem. Robb Stark daje radę. już nie mogę doczekać się drugiego sezonu a ten dopiero w 2024.
Departure/Katastrofa :
pierwszy sezon dobry. samolot lecący z NY do Londynu znika z radarów. katastrofa? zamach terrorystyczny? a może coś innego? fajnie prowadzone śledztwo. sporo się dzieje.
drugi sezon, następna katastrofa i związane z tym śledztwo. tym razem kolej szybkich prędkości. niezły.
trzeci sezon i kolejna katastrofa. padło na zatonięcie promu. mimo że prom "nie zatonął" przy próbie przepłynięcia mierzei wiślanej to jednak mielizna na całego. z trudem dotrwałem do końca.
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Gaslit - mimo bardzo dobrych kreacji S. Penna i J. Roberts lekkie rozczarowanie. spodziewałem się czegoś lepszego.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Ta Cytadela jest taką bzdurą scenariuszową, że strach. Obejrzałem ze względu na to kobiece cudo w głównej roli, Pryankę.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

benek pisze:Gaslit - mimo bardzo dobrych kreacji S. Penna i J. Roberts lekkie rozczarowanie. spodziewałem się czegoś lepszego.
U mnie
Gaslit
wysoko - 8/10 conajmniej.
Spy/Master
świetne kino szpiegowskie.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Wiedźmin - sezon 3, ep. 1-5.
Pierwszy odcinek fajny, ma swój klimat i nawet się wkręciłem, drugi też daje radę. Miałem nawet to fanfikowe uczucie, jak przy grach, że jest to "fantazja na temat" w moim ulubionym świecie. Niestety odcinek 3 i 4 to autentyczna nuda. Ep.5, który miał naprawdę dobry pomysł (!) i potencjał, poległ na niekonsekwencjach i szytym dratwą, niezgrabnym plot-twiście.
Powtarzają się problemy drugiego sezonu. Nawet orientując się w wiedźmińskiej prozie, miałem uczucie "wtf" towarzyszyszące niektórym postaciom i wydarzeniom z serialu. O ile ten sezon faktycznie stara się być bliżej książek, to radosnej twórczości scenarzystów nadal nie brakuje - postaci podróżują po Kontynencie i spotykają się gdy scenariusz tego wymaga. Zastanawiasz się wtedy czy to ty jesteś nieuważny, czy to twórcy źle budują świat. Druga odpowiedź jest słuszna a wyłazi to najbardziej w politycznych aspektach fabuły, które absolutnie nie angażują, bo nawet nie wiemy kto z kim spiskuje i dlaczego. A jak się dowiadujemy to w dialogowych ekspozycjach.
Wiedźmińska saga (a tak naprawdę saga o Ciri), miała krytyków i swoje bolączki (np. zminimalizowanie postaci Yennefer do skompresowanej statuetki:)), też tylko niezbędnie budowała świat przedstawiony. I też nie miała mapy
. Zarzucano jej także bałagan narracyjny. Ale saga wiedźmińska była - uwaga, będzie górnolotnie - o ludziach, uczuciach, emocjach i postawach w zepsutych do szpiku kości realiach. Świat, polityka i jej niuasnse były tylko impresjonistycznym pociągnięciem pióra, na tle którego próbują odnaleźć się bohaterowie. A wszystko to w relatywistycznej szarości. Jednak styl pisania, kapitalne dialogi i budząca podziw erudycja wyróżniała tę prozę i porwała ludzi. O samym Geralcie i innych niezapomnianych postaciach nie wspominając.
Właśnie tego polotu i lekkości brakuje generycznemu produktowi Netflixa. Nawet jeśli zbliża się on do prozy, to w wielu miejscach robi to powierzchownie i bez głębi. Przykładem "listy do przyjaciela", albo scena z shurikenem u Codringhera. Wątek listów, jako wytłumaczenie "fochania" się na Yen przez Geralta, byłbym w stanie jako-tako przyjąć w ramach przyjętych przez scenarzystów rozwiązań (choć oczywiście wymiana korespondencji w książkach między Yen a Geraltem jest jednym z lepszych przykładów jak Sapkowski potrafił rozgrywać bohaterów i ich relacje - cudownie uszczypliwa Yennefer!). Scena z shurikenem natomiast nie ma sensu bez kontekstu. To był zakład o informacje, w którym Geralt podszedł Codringhera psychologicznie. A jego iście wiedźmińska puenta - "słyszałem, że rzucasz tak, by nie trafić" - była budowana przez całą scenę rozgrywającą się u detektywów. I tak jest w tym serialu - Sapkowskiego niby więcej, ale tylko z wierzchu, na odczepnego.
Wątku Jaskra bisexa już nie chce mi się komentować, nie ma to żadnego fabularnego uzasadnienia. Oprócz złośliwego zagrania fanom na nosie nie widzę tu innej motywacji showrunnerów.
Mimo wszystko jest jakaś poprawa, choć tylko na miarę zdolności scenarzystów, ale jednak. Uczucie znudzenia po pierwszej części tego sezonu może być typowym serialowym syndromem środkowych epizodów. Ep.5 kończy się cliffhangerem, po którym ocenimy jak zakończył swoją przygodę Henry Cavill jako wiedźmin. Po kumulacji absurdów w końcówce 2-go sezonu nie mam jednak dobrych predykcji.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

powstał serial True Lies i właściwie można zakończyć.........odradzam.
nie chodzi o to że to nie Arnold i Jamie Lee Curtis. to jest nijakie mdłe i bez sensu.....
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4200
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Wiedźmin sezon 3 - gówno w kolorowym papierku
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

SwordMaster pisze:Wiedźmin - sezon 3, ep. 1-5.nie mam jednak dobrych predykcji.
Grubo, jak już wyjechaleś z predykcjami to wkurw musi być solidny
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

piciu6 pisze:SwordMaster napisał:Wiedźmin - sezon 3, ep. 1-5.nie mam jednak dobrych predykcji.Grubo, jak już wyjechaleś z predykcjami to wkurw musi być solidny
SwordMaster pisze:Wiedźmin - sezon 3, ep. 1-5.nie mam jednak dobrych predykcji.
nie mam już na to wkurwu, zupełnie zobojętniałem na ten korporacyjny wytwór, śledzę go jak każdy inny randomowy serial.
_________________
podpis musi być zajebisty!

Wróć do „Film”