Dream Theater - Black Clouds & Silver Linings (2009)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
ja już dawno położyłem krzyżyk na tym zespole, chyba odkąd niestety usłyszałem Nudavarium. Potem jeszcze zmusiłem się żeby posłuchać "Systematic Chaos" - oprócz jednego kawałka (świetnego Constant Motion), znów się wynudziłem. Tego nowego zdecydowanie nie chcę słyszeć. Ale ja jestem mało miarodajny. Nie czaję ich kultu, choć uważam, że bardzo dobre płyty mieli (dwie).
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
piciu6 pisze:Meltorm napisał:Ja jeszcze nie słyszałem. Warto?Proguś jest zachwycony ja jestem załamany i nic się nie zmieni w tej materii
Zachwycony to za duze słowo. Myślę,że w tym roku wyjdą co najmniej dwie płyty progmetalowe lepsze od Dreamów na które bardzo czekam.Meltorm pisze:Ja jeszcze nie słyszałem. Warto?
-
ghostopera
- Posty: 52
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Słucham tego albumu już od jakiegoś czasu i wciąż mi się nie nudzi. Jak już któryś z poprzedników wspomniał - najlepsze dokonanie DT od czasów "Train Of Thought", z tym się zgodzę. Wprawdzie mam wrażenie przy niektórych utworach, jakbym to już gdzieś słyszał (zwłaszcza przy "Shattered Fortress", ale jeśli mnie pamięć nie myli, to część tego utworu ma żywcem wzięty motyw muzyczny z innego... Może "The Glass Prison"? W sumie nie pamiętam;) ), ale nie przeszkadza mi to jakoś. Brzmi dobrze, a przede wszystkim LaBrie nie jęczy i nie psuje rezultatu końcowego. A "The Count Of Tuscany" jest genialny :]
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night
...ale mimo wszystko, mi płyta jakoś nie wchodzi. Mało chwytliwa i zniechęca perspektywą szukania na siłę w niej czegoś zachwycającego, kiedy jest tyle innych płyt jeszcze nie poznanych... może kiedyś do niej wrócę i wtedy polubię. Na pewno jest to jednak znów przerost formy nad treścią - to już czuję po tych kilku przesłuchaniach, co były. IMO od czasu świetnego "Train Of Trough" z 2003 roku nagrali 3 słabsze płyty. "Octavarium" jeszcze było w miarę znośne, choć chwilami zbyt softowe i mdłe.
_________________
_________________
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
