Black Sabbath - 13 (2013)

Wszystko o płytach 2013 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

hollowman pisze:Wnioskuje, że większość pierdoli tak dla zasady. Bo to black sabbarth. Jakby jakieś młode siurki nagrały taki album, zalaliby to produkcją typu vintage, połowa tutaj srałaby pod siebie...
Na księżycu byłeś jak Cie tu nie było? Przeciez to działa dokładnie odwrotnie, wszyscy srają pod siebie bo to
BLACK SABBATH
. Jakby jakieś młode siurki nagrały ten album nikt by o tym nie usłyszał.
Ale mniejsza z tym, ja generalnie takiej muzy nie trawie, czy w wykonaniu młodych czy starych. Uderzył mnie po prostu brak energii w tych kawałkach, przez co nazywam to geriatrycznym doom. Moim zdaniem panowie już nie mają siły, Ozzy to juz do mikrofonu sie nie powinien zblizac po Ozzmosis zresztą (IMHO!!!!!!!). Pomysły jeszcze niezłe (choc część to pomysły stare) ale z werwą juz gorzej.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

ja generalnie takiej muzy nie trawie
srają pod siebie bo to BLACK SABBATH.
Ja zaobserwowałem inne zjawisko - miliony klonów - bardzo ok, a BS chujnia i nuda.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Płyta dobra, ale szału nie ma. Szacun za powrót do korzeni, ale...
Po 3 przesłuchach prześwietla się ją na wylot, gdy tymczasem nowe Orchid słuchałem już z 10 razy i za każdym razem odkrywam coś nowego.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

nowe Orchid
Ja słuchałem ze 30 razy, a po pierwszym przesłuchaniu nowego Witchcraft już wiedziałem że to drugie jest lepsze
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Tyle, że Witchcraft nie gra retro-heavyrocka/metalu, tylko pitoli ogniskowo dla zdziadziałych miłośników kamieni nerkowych.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Ależ oczywiście.
Ale jedynka Capricorn i tak rządzi.
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Norweski Devil też jest całkiem niezły. Rozkręcają się chłopaki.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

hollowman pisze:Przynajmniej nie zakończą kariery nędznym Forbidden.
Taki "shaking off the chains" z "nędznego" Forbidden miażdży wszystko co jest na 13. Żeby nie było - wracam co jakiś czas do 13, ogólnie to niezły album. Ale heathen ma sporo racji, to trochę taki "stetryczały" album.
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Taki "shaking off the chains" z "nędznego" Forbidden miażdży wszystko co jest na 13
weź, proszę cię...
Alvacast
Posty: 1715
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Alvacast »

Musisz brać z przymrużeniem opinie kolegi Kinga, on wciąż myśli, że słucha metalu mając nad łózkiem plakat Pro-Pain...
...i tu już nie ma ratunku.