progmetall pisze:piciu6 napisał:Doctor Butcher - kiedyś, czyli wtedy, potraktowałem ten album bardzo pobieżnie, dużo się wtedy działo, co nie zmienia, że to był błąd.Noż kurwa jaki świetny album, a Caffery wygrywa niesamowite solówki.Dwa numery bym wypchnął, nie grają mi tutaj, ale poza tym cud mniód orzeszki.Altar na otwarciu wyrywa z butów, Lost in the Dark kolejny posępny numer z piękną solówką i drugi, który przywołuje skojarzenia z Diary of Madman Ozzy'ego patentami gitarowymi. lubię
właśnie sobie paczam, gdzie to korzystnie nabyćpiciu6 pisze:Doctor Butcher - kiedyś, czyli wtedy, potraktowałem ten album bardzo pobieżnie, dużo się wtedy działo, co nie zmienia, że to był błąd.Noż kurwa jaki świetny album, a Caffery wygrywa niesamowite solówki.Dwa numery bym wypchnął, nie grają mi tutaj, ale poza tym cud mniód orzeszki.Altar na otwarciu wyrywa z butów, Lost in the Dark kolejny posępny numer z piękną solówką i drugi, który przywołuje skojarzenia z Diary of Madman Ozzy'ego patentami gitarowymi.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

