Crystal Viper - Metal Nation [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

ja nie wiem, to jest kurwa tak straszne, że jak patrzę, to jest mi autentycznie wstyd.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

piciu6 pisze:ja nie wiem, to jest kurwa tak straszne, że jak patrzę, to jest mi autentycznie wstyd.
no ja to delikatniej ująłem
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

A ja myślę, że panowie pierdolą
Podejrzewam awersję do heavy metalu w polskim wydaniu i awersję do kobiet za sitkiem, które wypaczają wasz osąd. Nie twierdzę, że to znowu jakaś rewelacja, ale jeśli ten utwór jest "kurwa tak straszny, że autentycznie wstyd" to znaczy, że do dupy jest 99 proc. europejskiej sceny parającej się takim staroszkolnym, melodyjnym graniem.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Last Axeman pisze:A ja myślę, że panowie pierdoląPodejrzewam awersję do heavy metalu w polskim wydaniu i awersję do kobiet za sitkiem, które wypaczają wasz osąd. Nie twierdzę, że to znowu jakaś rewelacja, ale jeśli ten utwór jest "kurwa tak straszny, że autentycznie wstyd" to znaczy, że do dupy jest 99 proc. europejskiej sceny parającej się takim staroszkolnym, melodyjnym graniem.
uwielbiam spiewające laski, cokolwiek, byle dobrze, ta nie spiewa, ona coś imituje, jak cały zresztą zespół, kwadratowo i do dupy.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Kwadratowa jest większość heavy metalu i to przecież jego urok. Ale spoko, przecież nie będę was przekonywał. Tym bardziej, że sam żadnym fanem CV nie jestem, a ponieważ kawałki promujące poprzednie płyty mnie nie ruszyły to i z albumami się nie zapoznałem. W przypadku nowej może być inaczej, bo "singiel" spodobał mi się. Pierwsze dwie płyty natomiast pamiętam i to było naprawdę spoko granie. Szczególnie na debiucie, gdzie zaprezentowali taki surowy jeszcze dość naspeedowany heavy. Dwójka też wyszła nieźle, ale jest już bardziej wygładzona i melodyjniejsza, przez co bliżej jej np. do Helloween z Keeperów (takie kilka lat temu odniosłem wrażenie).

Wróć do „Płyty”