Disco -polo

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Oenologist pisze:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.
Oenologist pisze:piciu6 napisał:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .Dobre disco >>>> Kiepski metalZAWSZE
piciu6 pisze:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .
W rzeczy samej.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Oenologist pisze:piciu6 napisał:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .Dobre disco >>>> Kiepski metalZAWSZE
piciu6 pisze:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .
disco tak , ale nie wiślano-wioskowe rytmy zwane polo .To nigdy , to juź wolęę góralską muzykę ,której nienawidzę od dziecka.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

sarcofag pisze:Oenologist napisał:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.Ach nieprawda. Na przyklad niektorzy wcielieni czasami sila italodyskotekisci mieli ambicje tworzenia czegos w efekcie czego postal gatunek zwany synthdance, spacedance , synthspace ktorego zaloeniami bylo tworzenie utworow intrumentalnych w modle bardziej uzytkowa. Czyli cos podobnego co tworzyl np u nas Marek Bilinski na poczatku lat 80. Niektorzy brzmieli jak Jean Michel Jarre z czasow Magnetic Fields nierzadko kreujac dosc ponure klimaty, np holenderski Syntech, plyty Syntech schodza u nas na allegro schodza w okolicach 2-3 stowek. No i pominales swoisty lacznik oscylujacy miedzy tymi stylami jak house tudziez niezalezny acidhouse. Posluchaj wokaliz tej baby z Black Box, ma jak to sie nazywa ostatnio "znaczne mozliwosci glosowe", zresszta spiewala tu i owdzie.
Oenologist pisze:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.
Interesujące wizje snujesz. Przestudiuję to, bo widać mam pewne braki
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

piciu6 pisze:disco tak , ale nie wiślano-wioskowe rytmy zwane polo .To nigdy , to juź wolęę góralską muzykę ,której nienawidzę od dziecka.
Sarcofag pisze:Ach nieprawda. Na przyklad niektorzy wcielieni czasami sila italodyskotekisci mieli ambicje tworzenia czegos w efekcie czego postal gatunek zwany synthdance, spacedance , synthspace ktorego zaloeniami bylo tworzenie utworow intrumentalnych w modle bardziej uzytkowa.
Sarcofag pisze:No i pominales swoisty lacznik oscylujacy miedzy tymi stylami jak house tudziez niezalezny acidhouse. Posluchaj wokaliz tej baby z Black Box, ma jak to sie nazywa ostatnio "znaczne mozliwosci glosowe", zresszta spiewala tu i owdzie.
House'u nie trawiłem jakoś nigdy.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Oenologist pisze:sarcofag napisał:Oenologist napisał:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.Ach nieprawda. Na przyklad niektorzy wcielieni czasami sila italodyskotekisci mieli ambicje tworzenia czegos w efekcie czego postal gatunek zwany synthdance, spacedance , synthspace ktorego zaloeniami bylo tworzenie utworow intrumentalnych w modle bardziej uzytkowa. Czyli cos podobnego co tworzyl np u nas Marek Bilinski na poczatku lat 80. Niektorzy brzmieli jak Jean Michel Jarre z czasow Magnetic Fields nierzadko kreujac dosc ponure klimaty, np holenderski Syntech, plyty Syntech schodza u nas na allegro schodza w okolicach 2-3 stowek. No i pominales swoisty lacznik oscylujacy miedzy tymi stylami jak house tudziez niezalezny acidhouse. Posluchaj wokaliz tej baby z Black Box, ma jak to sie nazywa ostatnio "znaczne mozliwosci glosowe", zresszta spiewala tu i owdzie.Interesujące wizje snujesz. Przestudiuję to, bo widać mam pewne braki
sarcofag pisze:Oenologist napisał:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.Ach nieprawda. Na przyklad niektorzy wcielieni czasami sila italodyskotekisci mieli ambicje tworzenia czegos w efekcie czego postal gatunek zwany synthdance, spacedance , synthspace ktorego zaloeniami bylo tworzenie utworow intrumentalnych w modle bardziej uzytkowa. Czyli cos podobnego co tworzyl np u nas Marek Bilinski na poczatku lat 80. Niektorzy brzmieli jak Jean Michel Jarre z czasow Magnetic Fields nierzadko kreujac dosc ponure klimaty, np holenderski Syntech, plyty Syntech schodza u nas na allegro schodza w okolicach 2-3 stowek. No i pominales swoisty lacznik oscylujacy miedzy tymi stylami jak house tudziez niezalezny acidhouse. Posluchaj wokaliz tej baby z Black Box, ma jak to sie nazywa ostatnio "znaczne mozliwosci glosowe", zresszta spiewala tu i owdzie.
Oenologist pisze:Zebrałem jednak te 3 gatunki pod kątem jednej użyteczności.
Mozna studiowac szukajac kluczy.
Klucze.
Laserdance - Laserdance (mozna nawet wmowic komus ze to remix Krawftwerk) /Powerrun
Hypnosis - Droid/Automatic Piano (nie wlaczac w samochodzie) albo wersje Jarre'a - Oxygene i Vangelisa - Pulstar - z dodanym bitem robia wrazenie bardziej dynamicznych
Koto - Visitors/Dragons Lair
Syntech - Soundly Computed/We Won't Be Long
Rygar - Space Tracks
Proxyon - Space Hopper
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Dokładnie te płyty są warte uwagi z tym, że Laser Dance praktycznie na każdym albumie utrzymywali poziom. Widzę, że źle napiasłem nazwę Rygar, ale tak dawno tego słuchałem... Zapomniałem też o Proxyon, a mam to gdzieś na kasecie Taktu.
Dodać trzeba, że były to w większości zespoły pochodzące z Holandii i wydawane były przez niemiecką wytwórnię ZYX. A w późniejszych latach pokazał się taki band jak KLF, który tez sporo klawiszował jednak tej grupy to powyższego nurtu zaliczyć nie można. A co do synthspace.. Ostatnio odszukałem Laser Dance i dziś ta muzyka wydaje mi się tak śmieszna oraz tak trąci myszką, że szok.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Kirk pisze:Dokładnie te płyty są warte uwagi z tym, że Laser Dance praktycznie na każdym albumie utrzymywali poziom. Widzę, że źle napiasłem nazwę Rygar, ale tak dawno tego słuchałem... Zapomniałem też o Proxyon, a mam to gdzieś na kasecie Taktu.Dodać trzeba, że były to w większości zespoły pochodzące z Holandii i wydawane były przez niemiecką wytwórnię ZYX. A w późniejszych latach pokazał się taki band jak KLF, który tez sporo klawiszował jednak tej grupy to powyższego nurtu zaliczyć nie można. A co do synthspace.. Ostatnio odszukałem Laser Dance i dziś ta muzyka wydaje mi się tak śmieszna oraz tak trąci myszką, że szok.
Hehe Kirek widze ze swoj chlopina zes
Owszem, Holandii (Koto/Rygar/Laserdance)i Wloch (Koto) glownie i troche Szwecji (Hypnosis bodajze). Co do KLF/Timelords (istnieli duzo wczesniej pod nazwa The Jams) to jak pisales nie lubisz acidu a oni wlasnie w tym nurcie w zasadzie tworzyli jezel ich juz podciagac (megahiperkutusowy Doctorin' The Tardis (dr.Who), Poza tym w gatunku acid/house tworzyli tacy jak Hithouse (niezapomniane Jack To The Sound Of The Undergound czy Move Your Feet To The Rhythm OF The Beat) -sambple do dzisiaj sie paletaja po roznych hitach no i kultowe S'Express z tytulowym Theme For S-Express albo Confettis z kultowym This Is A Sound Of C czy efemeryczny M.A.R.R.S stworzony przez czlonkow Colourbox i A.R.Kane z meghiciarskim Pump Of The Volume (wszystko do wutubowania) okraz Ok-Okay! jak zatem nie lubisz house??
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Kurwa!
Jak pisałem o KLF to myślałem o tym jak nazywa sie kapela z Kanady, która nagrała This Is A Sound Of C i C In- China, CONFETTIS! mam tez ich kasetę. No może trochę przesadziłem z tym, że nie lubię nurtu house, bo kilka hitów jednak ten nurt wydał na świat. Wszystkie, które wymieniłeś sa z czasów kiedy Kirkuś szalał na wszelakich dyskotekach i moze też dlatego tak mi się przejadły. Ale powiem Ci, że taki Rythm Is A Dancer - SNAP to hit nad hity!!! Do tego taki band jak TECHNOTRONIC, Ci kiedyś kasowali leszczy na wszystkich dyskotekach. A pamiętasz takiego podopiecznego Savage, który zwał sie ICE MC? I te hity, Scream i Its A Rainy Day. KILL
A taki ADAMSKI, u którego śpiewał nie kto inny jak... Seal?
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

piciu6 pisze:Oenologist napisał:piciu6 napisał:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .Dobre disco >>>> Kiepski metalZAWSZEdisco tak , ale nie wiślano-wioskowe rytmy zwane polo .To nigdy , to juź wolęę góralską muzykę ,której nienawidzę od dziecka.
Oenologist pisze:piciu6 napisał:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .Dobre disco >>>> Kiepski metalZAWSZE
piciu6 pisze:temat dla mnie nie istnieje i nie ma okoliczności łagodzących ,źadnych .
o to to !
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

a mówiąc disco mam na myśli gorączkę w spodniach Travolty i zbliźone ,oraz Motown Records . Syntetykom lat 80-tych , a szczególnie tfurcom pokroju wspomnianego " only you " mówimy stanowcze nie
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]