Najlepsza hardrockowa/heavymetalowa płyta 1983 roku.

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

IVIariusz pisze:oczywiście alfabetycznie:Dio - Holy DiverIron Maiden - Piece of MindSaxon - Power and the GloryUriah Heep - Head FirstPytanko:- jeśli mówimy o hardrocku/heavy metalu to co tutaj robi Slayer np.?
nie napisales "dziaki", wiec ci nie odpisze
_________________
shit happens
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

jeśli mówimy o hardrocku/heavy metalu to co tutaj robi Slayer np.?
Kurde, no... wiedziałem, że ktoś się w końcu przyczepi
mówimy o szeroko pojętym metalu, a hard rock dodany po to, żeby się nikt nie czepiał, że np. takie AC/DC, to nie jest metal
No to jeśli mogę wykończyć przedstawienie zarysu zakresu obejmującego, to: hard rock, heavy metal, thrash metal, speed metal, black metal i ogólnie wszystko, co po mieczu dziedziczy od Black Sabbath, Led Zeppelin, czy Deep Purple
ale taki punk, czy też hardcore zostawiamy w spokoju
_________________
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

Iron Maiden - Piece Of Mind
TSA - TSA
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

- ok spoko
myślę jednak, ale to już nie ma znaczenia, że po prostu trzeba było napisać "najlepsza płyta metalowa"
dobra - oj tak tylko spytałem hehe
narzie zabawa trwa
dziaki
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

IVIariusz pisze:oczywiście alfabetycznie:Dio - Holy DiverIron Maiden - Piece of MindSaxon - Power and the GloryUriah Heep - Head FirstPytanko:- jeśli mówimy o hardrocku/heavy metalu to co tutaj robi Slayer np.?
Każdy wie o co chodzi.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

Ivanhoe pisze:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.
dopiero co sie zdazylem obrazic ze death or glory do 10tki nie weszlo a tu widze ze kolejna rewelacyjna plyta przepada, no ludzie, nie badzcie tacy - posluchajcie, pokochajcie, zaglosujcie
to samo tyczy sie anvil
_________________
shit happens
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Olej pisze:Ivanhoe napisał:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.dopiero co sie zdazylem obrazic ze death or glory do 10tki nie weszlo a tu widze ze kolejna rewelacyjna plyta przepada, no ludzie, nie badzcie tacy - posluchajcie, pokochajcie, zaglosujcieto samo tyczy sie anvil
Ivanhoe pisze:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.
Po co, jeśli jest Mercyful Fate?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

Olej pisze:Ivanhoe napisał:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.dopiero co sie zdazylem obrazic ze death or glory do 10tki nie weszlo a tu widze ze kolejna rewelacyjna plyta przepada, no ludzie, nie badzcie tacy - posluchajcie, pokochajcie, zaglosujcieto samo tyczy sie anvil
Ivanhoe pisze:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.
Jeśli "Death or Glory" to myślę o Running Wild a ta płytka jest zaje, ale Branded and Exiled, Victim of Ststes Power to jedne z najbardziej zajebistych płyt w historii metalu ta pierwsza biła Metkę w debiucie hehehe popieram...
Te dwie płytki to naprawdę zajebisty, soczysty metal
Później od "Under Jolly Roger" zaczyna sie historia znana dla hym metalowców, zjadaczy powszedniego chleba, acz "Under..." jest historyczna płytką
Running Wild to tak do 1994 r
dziaki
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

IVIariusz pisze:Olej napisał:Ivanhoe napisał:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.dopiero co sie zdazylem obrazic ze death or glory do 10tki nie weszlo a tu widze ze kolejna rewelacyjna plyta przepada, no ludzie, nie badzcie tacy - posluchajcie, pokochajcie, zaglosujcieto samo tyczy sie anvilVictim of Ststes Power to jedne z najbardziej zajebistych płyt w historii metalu ta pierwsza biła Metkę w debiucie hehehe popieram...i
Olej pisze:Ivanhoe napisał:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.dopiero co sie zdazylem obrazic ze death or glory do 10tki nie weszlo a tu widze ze kolejna rewelacyjna plyta przepada, no ludzie, nie badzcie tacy - posluchajcie, pokochajcie, zaglosujcieto samo tyczy sie anvil
Ivanhoe pisze:O, fajnie, ktoś Heavy Load wymienił.
No ja w ogólę myślę, że ten album bije takie albumy jak Jump In The Fire, Fade To Black i inne płyty Metalliki na głowę.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Olej pisze:to samo tyczy sie anvil
Znakomita pierwsza trójka płyt. Bardzo lubię... Z podobnych klimatów polecam Racer X i ich debiut "Street Lethal". Wyszła w 86, więc szans na choćby jeden głos nie ma praktycznie wcale, ale to nie zmienia faktu, że album bardzo dobry.
W ogóle zróbmy potem jeszcze jedną rundę... Bez Metalliki, IM, Sabbath, JP, Slayer etc.

Wróć do „Pojedynki”