Ekstremalne albumy...

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Heh, Dopethrone to miazga, mój numer jeden w dysko Czarodziejów, a I,The Witchfinder to jakiś obłęd. Ubiegłoroczny Witchcult Today to też świetna rzecz, w porównaniu ze starszymi płytami to niemal kwiaty we włosach, ale jakie melodie! I zielny klimacik pozostał.
No, ale ja nie o tym:
John Lydon vel Johnny Rotten w świadomości fanów funkcjonuje przede wszystkim jako ojciec chrzestny punk rocka, wokalista i lider Słynnych Sex Pistols. Nie każdy jednak zna jego drugie dziecko, Public Image Ltd., z którym w 1981 stworzył "Flowers of Romance", absolutne arcydzieło nowej fali. Słowo klucz tutaj to RYTM, jednostajny i hipnotyczny, wbijający się głęboko w czaszkę. Minimalizm- niesamowicie wywalone na wierzch bębny wywołują iście klaustrofobiczne wrażenie, lodowaty bas, gdzieniegdzie oszczędne dźwięki gitar i syntezatorów, fantastyczna, orientalizująca partia saksofonu(?) w utworze tytułowym. Do tego mantryczne zaśpiewy obdarzonego nieco histerycznym głosem Lydona. Niewiele ponad pół godziny muzyki- niezapomniane wrażenia do końca życia.
Nick Cave czyli jeden z przeklętych poetów rocka, nic dziwnego więc, że kluczem do zrozumienia jego debiutu wraz z The Bad Seeds jest właśnie literatura. Trop to The Birthday Party, nazwa poprzedniej grupy Australijczyka, a jednocześnie tytuł dramatu Harolda Pintera, uznawanego za jedno z ważniejszych dzieł teatru absurdu. Słuchając From Her To Eternity mam właśnie wrażenie uczestnictwa w jakimś groteskowym spektaklu, stylizowane na teatralne monologi partie wokalne lidera są podstawą tej muzyki, której głównym zadaniem jest dodanie im odpowiedniej dramaturgii(przywołujący na myśl przedstawienie cyrkowe podkład w Cabin Fever! Cudownie ascetyczny Well Of Misery z kapitalnymi wokalami grupowymi). Szalona trupa Pana Cave'a z pewnością warta jest poznania.
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Mialy byc ekstremalne e tu okazuje sie ze kazdy wrzuca co kto lubi, ziolowe czy fajne czy moze ekstremalne, zdecydujcie sie kurwa.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

sarcofag pisze:Mialy byc ekstremalne e tu okazuje sie ze kazdy wrzuca co kto lubi, ziolowe czy fajne czy moze ekstremalne, zdecydujcie sie kurwa.
Ja wrzucam ekstremalne.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

No zgadza sie, wrzuciles w pewnym sensie album ekstremalny, ja tez. Ale to co dalej to nie rozumiem juz nic z tego a nic. Lubie bardzo, a nawet bardziej nieco Flowers Of Romance, dosc bardzo From Her to Eternity ale za chuja nie moge pojac co w nich ekstremalnego. Sleep to wiem - ekstremalnie dlugi kawalek ale nic pzoa tym.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Zależy jak definiować ekstremę, każdy z wrzuconych przeze mnie albumów jest asłuchalny dla nastoletnich fanów Vader i ekologów
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

No jezeli to kryterium ekstremy to ja dodam Hammerfall, fani Vader tego tez nie znosza z teog co wiem.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

sarcofag pisze:No jezeli to kryterium ekstremy to ja dodam Hammerfall, fani Vader tego tez nie znosza z teog co wiem.
Tylko Hammerfall nie pali wiosek
_________________
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Co do Sleep, czy Electric Wizard...Ten drugi to już (aczkolwiek w obrębie gatunku) przedstawiciel ekstremalnego grania - chociażby brzmieniowo.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

K0stek pisze:sarcofag napisał:No jezeli to kryterium ekstremy to ja dodam Hammerfall, fani Vader tego tez nie znosza z teog co wiem.Tylko Hammerfall nie pali wiosek
sarcofag pisze:No jezeli to kryterium ekstremy to ja dodam Hammerfall, fani Vader tego tez nie znosza z teog co wiem.
Bo by się klocki stopiły
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Oenologist pisze:Co do Sleep, czy Electric Wizard...Ten drugi to już (aczkolwiek w obrębie gatunku) przedstawiciel ekstremalnego grania - chociażby brzmieniowo.
Znaczy sie teraz mozna wpisac setke grindowych ekip i druga stonerwowych?
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie