Strona 3 z 11
: śr gru 09, 2009 6:26 pm
autor: Meltorm
jaqb pisze:To zestawienie przypomniało mi, że muszę się koniecznie pozbyć blackwater park... a tak poza tym to faktycznie niegłupie, choć parę baboli się znajdzie
A czemu? To wspaniała płyta i jak sam zauważyłeś tak to się porobiło, że mimo, że jest bardziej klasyczna niż te inne z tej listy to na ich tle właśnie ona się wyróżnia. Naprawdę ciekawe zajście, że to granie Iron Maiden czy Opeth stają się w pewien sposób niszowe
No chyba, że już zwyczajnie Ci się nie podoba. Chociaż napisałeś to tak, jakby przedstawiała mniejszą wartość niż pozostałe, co jest bzdurą.
: śr gru 09, 2009 6:32 pm
autor: Meltorm
K0stek pisze:Sęk w tym, że nie widzę większego sensu nazywania każdego zespołu, który gra swoje w oparciu o różne style i nurty hybrydą, bo jest to zupełnie naturalne podejście do sprawy.
Sęk w tym, że
już
nie jest bo trwa to już bardzo długo i bardzo wiele takich zespołów mamy. Sęk w tym, że w XX wieku do pewnego czasu wytworzyły się konkretne podgatunki muzyczne, które nie były takimi hybrydami a raczej ewolucją. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi?
: śr gru 09, 2009 6:36 pm
autor: K0stek
Meltorm pisze:Sęk w tym, że w XX wieku do pewnego czasu wytworzyły się konkretne podgatunki muzyczne, które nie były takimi hybrydami a raczej ewolucją.
No tak, powstały gatunki o sztywno zarysowanych ramach, które w dużej mierze zostały wyeksploatowane, więc zespoły, które chciały spróbować czegoś nowego, świeżego, musiały siłą rzeczy wyjść poza nie. Jest to absolutnie naturalny proces.
_________________
: śr gru 09, 2009 6:41 pm
autor: Last Axeman
K0stek pisze:Przecież głównym problemem "klasycznej" sceny metalowej jest właśnie stagnacja spowodowana przez zbyt wyraźnie zarysowane ramy gatunkowe co objawia się coraz większą schematycznością i sztampowością tej muzyki.
Problemem jest co najwyżej dla ludzi, którzy sięgają po taką muzę raz na jakiś czas. Ogólnie jednak problemu stanowić nie powinno. Klasycznie to klasycznie czyli w oparciu o dawno ustalone ramy. Tak jest od dawna zarówno w muzyce, literaturze czy malarstwie. Albo to akceptujesz albo nie. Proste
: śr gru 09, 2009 6:42 pm
autor: pan_Heathen
Skrajnie tendencyjna ta lista. Nawet nie próbuje oddać całości zjawiska jakim był metal w ostatniej dekadzie, skupiając się tylko na pewnym obszarze. Uczciwiej byłoby to nazwać "Greatest post-metal albums" i wyciąć te kilka klasycznym metalowych płyt.
: śr gru 09, 2009 6:49 pm
autor: K0stek
pan_Heathen pisze:Skrajnie tendencyjna ta lista. Nawet nie próbuje oddać całości zjawiska jakim był metal w ostatniej dekadzie, skupiając się tylko na pewnym obszarze. Uczciwiej byłoby to nazwać "Greatest post-metal albums" i wyciąć te kilka klasycznym metalowych płyt.
Post - metal to termin określający konkretny nurt - to raz.
Inna sprawa, że widoczna przewaga nowoczesnych kapel nad klasycznymi na tej liście jest akurat słuszna.
_________________
: śr gru 09, 2009 6:52 pm
autor: pan_Heathen
To nie jest przewaga, tylko absolutna dominacja. Sama alternatywa + kilka klasycznych kapel dla niepoznaki. Dla kogoś kto zasłuchuje się w tej alternatywie to pewnie są to proporcje słuszne. Ja uważam, że nie oddaje ona tego, co działo się w metalu. Nie można nie zauważyć silnego nurtu alternatywnego, ale i mocno trzymającego się a nawet odradzającego się nurtu retro, nie mówiąc juz o modern metalu. Lista nie jest reprezentatywna, jest tendencyjna i skierowana to pewnej grupy słuchaczy.
: śr gru 09, 2009 6:54 pm
autor: Meltorm
K0stek pisze:No tak, powstały gatunki o sztywno zarysowanych ramach, które w dużej mierze zostały wyeksploatowane, więc zespoły, które chciały spróbować czegoś nowego, świeżego, musiały siłą rzeczy wyjść poza nie. Jest to absolutnie naturalny proces.
No oczywiście, że naturalny ale stworzony przez konkretne połączenia. Słuchając heavy metalu nie powiesz, że słyszysz tu trochę elektroniki, trochę doomu, trochę blacku. Słyszysz heavy metal. I właśnie o to mi chodzi mówiąc "odkąd nastał czas hybryd". Nowe, czyste, niehybrydowe style już nie powstają. Bo przykładowo w latach 50 kiedy wchodził rock'n'roll to była rewolucja, kiedy wchodził metal to też była rewolucja. Podgatunki metalu od heavy do deathu były rewolucją dla niego samego. I na tej podstawie wnioskuję, że już wiele się w przyszłości nie zmieni. Ale kto wie?
: śr gru 09, 2009 6:59 pm
autor: jaqb
Meltorm pisze:jaqb napisał:To zestawienie przypomniało mi, że muszę się koniecznie pozbyć blackwater park... a tak poza tym to faktycznie niegłupie, choć parę baboli się znajdzieA czemu? To wspaniała płyta i jak sam zauważyłeś tak to się porobiło, że mimo, że jest bardziej klasyczna niż te inne z tej listy to na ich tle właśnie ona się wyróżnia. Naprawdę ciekawe zajście, że to granie Iron Maiden czy Opeth stają się w pewien sposób niszoweNo chyba, że już zwyczajnie Ci się nie podoba. Chociaż napisałeś to tak, jakby przedstawiała mniejszą wartość niż pozostałe, co jest bzdurą.
jaqb pisze:To zestawienie przypomniało mi, że muszę się koniecznie pozbyć blackwater park... a tak poza tym to faktycznie niegłupie, choć parę baboli się znajdzie
Po prostu nie lubię tej płyty, nie lubiłem jej nawet wtedy, kiedy opeth był w okolicach mojego subiektywnego top 10.
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
: śr gru 09, 2009 7:00 pm
autor: Meltorm
luz, zaspokoiłeś moją ciekawość