Vanden Plas - The Seraphic Clockwork [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8814
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

pan_Heathen pisze:skupiają się raczej na klimacie i progresywności
Jak najbardziej, przez co kojarzą mi się trochę z Pagan's Mind (niektóre partie gitarowe jakby żywcem pożyczone od Norwegów).
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Posłuchałem dwa razy, jest dobrze. Fajnie się słucha , nie nudzi. Dobre partie wokaln.
Heathen pisze ,że jest ciężko , mi weszła od razu. Jest git.
_________________
666
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Jest więcej niż dobrze, jest bardzo dobrze ! Bardzo równa płyta i chyba lepsza niż poprzednia . Najlepsze numery: Sound Of Blood , Holes In The Sky, Rush Of Silence oraz kapitalny On My Way To Jerusalem !!!
_________________
666
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

IMO gorsza od poprzedniej- ale i tak superancka
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne.
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

troche mi entuzjazm opadł...
porządna płyta, ale nie tak elektryzuje jak Christ 0
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Już Christ.0 nie elektryzowało, bo przestali nagrywać przebojowe rockery co 3 kawałki, ale potrafiło wciągnąc a nawet zachwycic. Seraphic Clockwork to bardzo podobna płyta z tymi samymi zaletami (i wadami).
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Praktycznie nie znam tego zespołu (kiedyś tam słuchałem pobieżnie "Beyond Daylight") dlatego nie wiem jak nówka prezentuje się na tle poprzednich, ale przypasiła mi bardzo mocno i to całościowo. Mimo to szczególnie wyróżniłbym "Frequency", "Hole in the Sky", Quicksilver" i "Rush of Silence".
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

grają "prog" i "metal" więc werdykt może być tylko jeden, każdy rozsądny człowiek to powie - są to nędzni kopiści Dream Theater. Do tego topornie niemieccy.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Topornictwa" nie dostrzegam, ale podobieństwa do DT słychać (na szczęście nienachalnie)

Wróć do „Płyty”