A co mi tam, wkleje to, co napisałam na gondolinie
Nie mogę z tej "sawatażowej sraczki" (jak została ochrzczona na Wacken)
Poszliśmy na wieczorne koncerty w sobotę, wiemy, że będą w przerwach ogłaszać zespoły na kolejną edycję. Spodziewaliśmy się Running Wild (bo koszulki runningowe Wacken AD 2015 były już w sprzedaży
), Death Angel (bo rok temu wypadło) i Iced Earth (bo też wypadło), ale tego ostatniego póki co nie ogłosili. Koniec końców trafiliśmy z dwoma pierwszymi. Każdy pojawiający się zespół był komentowany przez publikę okrzykiem (mniejszym bądź większym), a jak napisali, że będzie Savatage to nastąpiła wśród publiki niezła konsternacja wymieszana z piskiem i krzykiem
Oczywiście nic nie pobije niedzielnego poranka
Zwleka się człowiek z karimaty, żeby ogarnąć się do wyjazdu, patrzy czy telefon jeszcze dycha, a tu zapchana skrzynka smsami "aaaaa, to prawda?!", "a mogę jechać z wami?", "a zaklepiecie mi miejsce na polu?", "czy mam już dziś kupić bilet?"
Ale spoko, to mega pozytywna "sraczka"
Tak to mniej więcej wyglądało od drugiej strony
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod