Z tym przegięciem to bzdura. Duża melodyjność na TSoR idealnie współgra z odpowiednią dawką rzeźni. Płyta znakomita.
Na "Till Death Do Us Part" melodie i chwytliwość poszły w odstawkę. "Rzeźnickość" też tam jest jakaś taka przytępiona. I co ? Klapa. Nikt już dzisiaj tego nie pamięta. Bo nie ma o czym pamiętać.
Malevolent na "Invidous Dominion" też melodie odstawił, ale nie miało to tak negatywnego wpływu jak w przypadku Deicide.
TSoR > DX
TDDUP < ID
Malevolent Creation - Invidious Dominion (2010)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
