Elvenking - Red Silent Tides [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Posłuchałam płyty. Masz rację Janie, "Elvenking się skończył"
Ale zamierzam uruchomić pralkę. Narazie wpadła mi w ucho kontunuacja stylu z "The Scythe", ale pewnie za drugim odsłucham znajdę coś dla siebie
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Voltan pisze:nawet nie wiedziałem, że nagrali 4 płyty
Strati pisze:Narazie wpadła mi w ucho kontunuacja stylu z "The Scythe", ale pewnie za drugim odsłucham znajdę coś dla siebie
Na "The Scythe" było więcej niż zwykle szwedzkiego melodeathu. Tutaj zamiast melodeathu jest więcej popu, więc, mówiąc szczerze, nie bardzo dostrzegam wspólny mianownik.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Dla mnie obie płyty mają tak samo inną od poprzednich dynamike i są tak samo mniej folkowe, a bardziej "popowe ze skrzypcami"
Ale po drugim odsluchu poczułam lekką sympatię
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
[link widoczny dla zalogowanych]
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Kurcze, ale się rozczarowałem tym krążkiem;( Srednie to i to bardzo.
Your Heroes are dead najlepszy na krążku i tak powinien brzmieć cały krążek
no jak ktoś wcześniej wspomniał zalatuje pop rockiem:P Większość wolna, spokojna, bez jakichkolwiek emocji, czasami coś tam słuchalnego wskoczy na parę sekund, a tak to nuda. 2/10
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Stylistycznie mi Edguy'a przypomina. Gówniane, wracam do grabarza.