Dark Moor - Ancestral Romance [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Wczoraj raz przesłuchałem i nawet wpadło w ucho. Poprzednich płyt albo nie słuchałem albo mi nie podeszły. Ale ta jest... ładna. Tak po prostu i zwyczajnie. I przy tym nie naiwna. W ucho rzuca się doskonała produkcja, rewelacyjnie i z wyczuciem użyte środki wyrazu. Rzuca się także w ucho lekki rozrzut stylistyczny i językowy. No ale to pierwsze słuchanie było. Nie wiem, może będzie więcej i to wrażenie się zatrze a intencje artystów zostaną odkryte.
Południowa lekkość emanuje z tej muzyki i może to być dla niektórych atutem i odmianą. A dla innych nie.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

posłuchałem dzisiaj.
dramatu nie ma - ale chyba więcej nie posłucham...
_________________
KEEP ROCKIN'